ekspozycja produktów Her-Ros oferowanych przez Jaro-Max
JARO-MAX z Murowa w opolskiem, specjalizuje się w produkcji i dystrybucji parapetów zewnętrznych i wewnętrznych. Powstał w 2001 roku i zatrudnia dziś ponad 50 osób, których dewizą jest jak najszybsza realizacja otrzymanych zleceń. Obecna struktura handlowa to 2 oddziały regionalne – Małopolska oraz Podkarpacie. Na obsługiwanym terenie, firma obsługuje ok. 1000 stałych klientów – w tym również na terenie Czech i Słowacji. To jednak dopiero niewielki wycinek możliwości firmy. Zarząd firmy podjął decyzję o rozbudowie sieci sprzedaży. W tym to właśnie celu Jaro-Max pojawił się ze swoim stoiskiem na hali nr 5 tegorocznej Budmy.
Nareszcie mamy możliwość osobistego spotkania się z tak sporą ilością potencjalnych kontrahentów. Mamy okazję ich zobaczyć i choć przez chwilę z nimi porozmawiać oraz pokazać im nasze produkty i możliwości. Wszystko to na przestrzeni kilku dni w jednym miejscu. - tłumaczy, pytany o zasadność wystawienia się na targach Stefan Pałys - dyrektor handlowy firmy.
Stoisko było wyposażone w większość, jeśli nie wszystkie produkty oferowane przez firmę. Nie zabrakło oczywiście słynnej ALU-PŁYTKI - czołowego produktu, którym jest parapet aluminiowy, imitujący płytkę klinkierową. Produkt ten nadal cieszy się nie małym zainteresowaniem na rynku. Była to też okazja aby zaprezentować także produkt, który od niedawna Jaro-Max dystrybuuje wśród swoich klientów - preparaty Her-Ros. Są to preparaty do konserwacji okien oraz drzwi z PVC i ALU. Posiadają unikatową formułę, która pozwala na stosowanie ich zarówno do profili białych, jak i okleinowanych. Swoim dystrybutorom JARO-MAX proponuje produkcję tych środków pod ich logo.
Budma 2010 była pierwszą tak znaczącą imprezą targową w historii firmy. Stoisko, muszę przyznać, że cieszyło się dość sporym zainteresowaniem. Dopiero pod koniec drugiego dnia targów udało mi się chwilę porozmawiać z przedstawicielami firmy - w ciągu dnia było to nie możliwe, ponieważ każdy zajęty był obsługą klientów indywidualnych lub potencjalnych kontrahentów biznesowych. Ci drudzy są obecnie w głównym obszarze zainteresowania Jaro-Maxu.
Okres targów to ważne wydarzenie, trwa ono jednak kilka dni. Ważniejszym jest natomiast praca po stronie wystawcy wykonana już po targach - tworzenie relacji handlowych ze wspomnianymi potencjalnymi kontrahentami. Ten czas w sporym stopniu weryfikuje tą grupę i najczęściej pozwala na wyłowienie zaledwie kilku poważnych podmiotów z szeregu danych kontaktowych, zanotowanych podczas dni targowych. Jaro-Max jest obecnie na etapie rozwijania sieci sprzedaży poza obecny teren Polski Południowej. Patrząc na dotychczasowe dokonania firmy osiągnięte w stosunkowo krótkim czasie, można pokusić się o stwierdzenie: "Oni wiedzą, co robią".