W ostatnim czasie doszło do zmian w strukturze Związku, nie ma już Dyrektora Grzegorza Cendrowskiego, więc zapytaliśmy Prezesa Związku Janusza Komurkiewicza o aktualną sytuację.
Gdy zostałem Prezesem Związku założyłem pewien czas na obserwację i analizę rzeczywistych potrzeb członków Związku oraz efektywności pracy biura. Wyznaczonych zostało wiele zadań mających głównie na celu podniesienie roli i znaczenia Związku wśród producentów stolarki oraz w całej branży budowlanej. Po 6 miesiącach działalności wraz z całym Zarządem Związku stwierdziliśmy, że wyznaczone cele nie są w pełni realizowane, a bieżąca struktura zatrudnienia nie jest ekonomicznie uzasadniona.
Okazało się, że musimy zmienić podejście do finansów Związku, ponieważ wpływy ze składek oraz szkoleń są niższe niż planowane. Stąd decyzje o zmianach w zasadach funkcjonowania biura oraz decyzja o rozwiązaniu umowy z dyrektorem. Z Panem Grzegorzem jednak całkiem się nie rozstajemy, nadal będziemy współpracować. Będzie On dla Związku realizował pewne projekty marketingowe jako podmiot zewnętrzny. Pozostałe 3 osoby, tj. pani Aleksandra Komorowska – kierownik biura, pani Agnieszka Matys oraz pan Zdzisław Maliszewski – ekspert Związku oczywiście nadal pracują. Osoby te mają teraz nieco inny sposób wynagrodzenia, bardziej powiązany z efektywnością pracy. Współpracujemy też z innymi osobami, np. z Panem Wróblewskim tj. z byłym dyrektorem Związku. Zna On doskonale członków, tematy i specyfikę naszej branży, może więc pewne tematy poprowadzić, ale na zasadach komercyjnych. Mam nadzieję, że te zmiany organizacyjne pozwolą nam skutecznie działać, a efekty pracy będą zauważalne.
Okazało się, że musimy zmienić podejście do finansów Związku, ponieważ wpływy ze składek oraz szkoleń są niższe niż planowane. Stąd decyzje o zmianach w zasadach funkcjonowania biura oraz decyzja o rozwiązaniu umowy z dyrektorem. Z Panem Grzegorzem jednak całkiem się nie rozstajemy, nadal będziemy współpracować. Będzie On dla Związku realizował pewne projekty marketingowe jako podmiot zewnętrzny. Pozostałe 3 osoby, tj. pani Aleksandra Komorowska – kierownik biura, pani Agnieszka Matys oraz pan Zdzisław Maliszewski – ekspert Związku oczywiście nadal pracują. Osoby te mają teraz nieco inny sposób wynagrodzenia, bardziej powiązany z efektywnością pracy. Współpracujemy też z innymi osobami, np. z Panem Wróblewskim tj. z byłym dyrektorem Związku. Zna On doskonale członków, tematy i specyfikę naszej branży, może więc pewne tematy poprowadzić, ale na zasadach komercyjnych. Mam nadzieję, że te zmiany organizacyjne pozwolą nam skutecznie działać, a efekty pracy będą zauważalne.
Polski Związek Okna i Drzwi, jak sama nazwa sugeruje, ma ambicję reprezentować całą branżę stolarki. Jeśli chce mieć moralne prawo do tego powinien być transparentny. Tymczasem kiedy poprosiłem o możliwość bycia obserwatorem, jako dziennikarz, na walnym zgromadzeniu, odmówiono mi. Jeżeli ktoś mocno podkreśla rzetelność, wysokie standardy, transparentny powinien być przede wszystkim. Inaczej będzie to stowarzyszenie grupy firm, które może mówić jedynie za siebie.
Moja pierwsza myśl w momencie, kiedy przejmowałem stery Związku było to, żeby stać się jeszcze bardziej otwartym dla wszystkich mediów. Pierwsza misja, którą staram się spełnić, to właśnie współpraca z mediami – pełna i na różnych płaszczyznach. Teraz nie wiem, jak doszło do takiej sytuacji, o której Pan mówi. Natomiast mogę zadeklarować, że każde kolejne działanie Związku, Konferencja, Forum Stolarki, będą w pełni otwarte i to my będziemy zachęcać do współpracy, do przyjazdu i do dyskusji. Będziemy też na bieżąco informować o wszystkich inicjatywach Związku.
Co do planów, to może wybiegnę trochę w przyszłość, myślę o zorganizowaniu kolejnego wiosennego Forum Stolarki Budowlanej we współpracy z firmą FAKRO. Nowy Sącz staje się taką „Doliną Krzemową” stolarki budowlanej, taką „Doliną Stolarkową”. Na Sądecczyźnie znajduje się bardzo wiele firm produkujących okna, drzwi i bramy garażowe. Firmy te doskonale radzą sobie na rynku polskim oraz z powodzeniem sprzedają swoje wyroby za granicę. Równolegle rozwinęła się tam bardzo dobrze baza transportowa, co jest warunkiem, aby prowadzić szybkie działania logistyczne. Tak naprawdę również cała Polska też jest taką makro Doliną Stolarkową w skali europejskiej, bo jest największym eksporterem właśnie tych produktów. W naszym kraju, poza rodzimymi producentami, również duże koncerny światowe czy europejskie zlokalizowały swoje fabryki. Świadczy to o tym, że w Polsce jest dobry klimat do produkcji stolarki budowlanej. Chcemy o tym rozmawiać, chcemy pokazać jak to działa. Mam nadzieję, że wiele firm skorzysta z tych doświadczeń.
Bardzo dziękuję za rozmowę i już cieszę się na wiosenne spotkanie branżowe.
Z Januszem Komurkiewiczem rozmawiał Andrzej Kubicki






