Najpierw jednak kilka faktów o firmie (więcej na temat działalności oraz powstaniu firmy tutaj). W Blyweert pracuje około 20 osób, w tym 5 handlowców w terenie (od września dołączy do nich szósty przedstawiciel w rejonie południowo wschodnim). Wydaje się, że to niewiele, jednak docelowo liczba pracowników ma wzrosnąć do 100, co już robi wrażenie. Takie założenia spowodowane są ambitnymi planami rozwoju, i to nie tylko na rynku polskim, gdzie planowane jest osiągnięcie 3-4 miejsca wśród producentów systemów aluminiowych w przeciągu najbliższych kilku lat. Polski oddział ma zajmować się zarówno terenem Europy wschodniej, jak i południowej. Już teraz Blyweert może zaoferować swoim kontrahentom kontakt z osobami władającymi językami: słowackim, litewskim, jak i oczywiście angielskim, niemieckim, francuskim czy niderlandzkim.
Cały obiekt robi piorunujące wrażenie – 5 hektarów terenu i 13 tys m² hali! Wszystko już na ukończeniu. Wewnątrz wre praca przy przygotowaniu miejsca pod najnowszą lakiernię pionową, która będzie pozwalać na bardzo szybką pracę nad przemysłowymi ilościami aluminium. Będzie do tego niezwykle wydajna – specjalny system pozwala wykorzystać niemal 100% proszku, a jego drobna strata następuje tylko przy zmianie koloru. Ma to znaczenie nie tylko dla kosztów, ale także dla środowiska, ponieważ znacznie zredukowane zostaną ilości odpadów. Na temat tej lakierni, jak i dwóch innych, rozmawialiśmy z Panem Grzegorzem Ciszewskim, specjalistą z wieloletnim doświadczeniem w lakierowaniu – wywiad ukaże się w najbliższym czasie, oczywiście na łamach Oknonetu.
Odbiór całej inwestycji planowany jest na koniec tego roku, a biurowiec ma być gotowy do użytku już na początku października. Całość prac lekko przeciągnęła się w czasie, gdyż zastosowanie najnowocześniejszych technologii – wymaganych do poprawnej pracy lakierni i ochrony środowiska – wymusza staranne przygotowanie każdego elementu konstrukcji. Oprócz trzech lakierni, w obiekcie mieścić się będzie, miedzy innymi, linia do automatycznego zagniatania przekładki termicznej, a także oczywiście magazyn.
Pan Mark Donvil, zarządzający polskim oddziałem Blyweert, zdradził nam, że firma po niecałych dwóch latach działania już zdobyła kilkudziesięciu stałych klientów. Mając w pamięci sukcesy Pana Marka sprzed kilku lat, gdy jeszcze działał we włoskim Fapimie, z niecierpliwością czekamy na rozwój Blyweert.
oknonet.pl














