Aprobujecie aprobaty?

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

mgr inż. Arch. Agnieszka Wojsa Cosentino – METRA POLAND

mgr Inż. Jacek Walczak – REYNAERS POLSKA

w imieniu Zespołu Konstrukcji Aluminiowych przy PIKS

pozwalają sobie przedstawić:

 

STANOWISKO PRZEMYSŁU

(oczywiście producentów systemów aluminiowych)

W STOSUNKU DO OBOWIĄZUJĄCYCH PRZEPISÓW BUDOWLANYCH

 

Motto całości wystąpienia:

Często jesteśmy posądzani, że stanowisko przemysłu w stosunku do obowiązujących przepisów budowlanych sprowadza się do proponowanej abolicji tychże przepisów w celu prostego zwiększenia sprzedaży wyrobów nie sprawdzonych, ku udręce użytkownika docelowego. To nieprawda. Wraz z przedstawicielami nauki i administracji, chcemy stać na straży interesów klienta, które są również interesami naszych firm i stanowią o ich wysokiej marce rynkowej. Ale do tego potrzebne są nam narzędzia praktyczne i proste w obsłudze, w postaci realnych i jasnych podstaw prawnych.

 

1. Normalizacja

 

Normy stanowią najważniejszy dokument odniesienia dla oceny zgodności dla wyrobów budowlanych. Normalizacja powinna obejmować wyroby o ustabilizowanej i sprawdzonej pozycji w praktyce budowlanej.

Wydawać się może, iż nie ma nic prostszego jak udać się do najbliższej księgarni normalizacyjnej i zakupić komplet norm dotyczących wybranej przez nas grupy wyrobów, ewentualnie sprawdzić normy związane. Wszyscy, niestety wiemy, że tak nie jest i to zarówno w Polsce jak i pozostałych krajach Europy. Ciągle aktualnym pytaniem pozostaje więc „dlaczego ?”.

 

1.1. System normalizacji istniejący w państwach Unii Europejskiej

 

W przygotowywaniu norm biorą udział reprezentanci wielu państw członkowskich zrzeszonych w międzynarodowych organizacjach normalizacyjnych. Ponieważ w państwach tych występują bardzo zróżnicowane warunki klimatyczne oraz niezwykle rozbieżne uwarunkowania związane z lokalną kulturą, tradycją i praktyką budowaną, opracowywanie przedmiotowych norm europejskich ciągnie się latami i, niestety, czasami kończy się kompromisem niezadowalającym dla żadnej ze stron, pomimo że jest on wynikiem chęci pogodzenia różnych, czasami nawet sprzecznych wymagań. W każdym z krajów członkowskich istnieje jednak mniej czy bardziej zaawansowana baza norm lokalnych, więc administracje poszczególnych państw nie odczuwają w takim stopniu, jak my, konieczności pośpiechu w procesie unifikacji. Oczekiwanie na międzynarodowe normy europejskie nie wydaje się, przynajmniej w najbliższej perspektywie czasowej, rozwiązaniem gnębiących nas problemów, szczególnie w optyce treści punktu 1.2.

 

1.2 System normalizacji (nie) istniejący w Polsce

 

W zakresie interesujących nas grup wyrobów, takich jak okna, drzwi czy ściany osłonowe z kształtowników aluminiowych, system normalizacji w Polsce praktycznie nie istnieje. Bardzo modnym i wygodnym wytłumaczeniem pewnej bierności w poprawie stanu normalizacji w odniesieniu do interesujących nas wyrobów jest stwierdzenie, że „obecnie dostosowujemy nasz system normalizacji do europejskiego systemu normalizacyjnego, poczekajmy więc na opracowanie międzynarodowych norm europejskich, a wtedy włączymy je w poczet naszych norm krajowych”. Wychodząc z tego założenia, okres oczekiwania może być bardzo długi, a brak naszych Polskich Norm może prowadzić do stanu, który spowoduje, że przy opracowywaniu norm międzynarodowych będziemy mieli mało do powiedzenia czy zaproponowania i po prostu będziemy postawieni przed faktem dokonanym. Naszym zdaniem, czekanie niczego tu nie załatwia, oczekujemy więc istotnego wzmożenia aktywności Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, jako instytucji powołanej do czuwania nad obowiązującym w Polsce systemem normalizacji.

Powszechne zastępowanie norm innymi dokumentami (aprobaty, rozporządzenia różnych ministerstw, etc.) powoduje nieuchronne skomplikowanie pojęcia i całego procesu oraz uczynienie go nieczytelnym dla dużej części jego uczestników. Nie prowadzi to do niczego dobrego, zarówno w odniesieniu do prawa jak i do techniki. Głównym zadaniem producenta jest wytwarzanie wyrobów atrakcyjnych dla klienta oraz konkurencyjnych cenowo – do tego potrzebne są jasne przepisy, w których normalizacja odgrywa ważną rolę.

Ponieważ jednak w dziedzinie normalizacji sytuacja na dziś jest taka, jaka jest, niestety pozostaje nam przejście z procedury „normalnej” (normy) do procedury „awaryjnej” (aprobaty).

 

2. Aprobata techniczna jako dokument odniesienia dla oceny zgodności oraz systemy oceny zgodności – teoria i praktyka

 

Aprobata techniczna oraz systemy oceny zgodności wprowadzone w Polsce odzwierciedlają oczywiście i wiernie wytyczne Dyrektywy Rady Europejskiej nr 89/106/EWG, poza jednym, zasadniczym aspektem: w Unii są one „wysoką poprzeczką” jakościową, jaką rynek może stawiać producentom, a nie są one obowiązkiem sztywno narzuconym zarówno rynkowi jak i producentom poprzez ustawodawców poszczególnych krajów.

 

2.1 Aprobata techniczna

 

2.1.1. Pojęcia podstawowe

 

Co to jest aprobata techniczna ? Jak najogólniej – jest to stwierdzenie pozytywnej oceny technicznej i przydatności wyrobu do stosowania w budownictwie. Musimy więc mieć: opiniodawcę czyli jednostkę aprobującą, przedmiot zapytania czyli wyrób budowlany, oraz wnioskodawcę czyli pytającego o opinię.

Kto jest jednostkę aprobującą ? Proste – wystarczy przeczytać listę – rozdział 5 Rozporządzenia MSWiA z 5 sierpnia 1998.

Co to jest wyrób budowlany ? Znamy definicję prawną wyrobu budowlanego, w którą systemy aluminiowe zupełnie nie chcą się wpisać. Istnieje również alternatywa zestawu, który „pasuje” ewentualnie do systemów ścian osłonowych i działowych, ale co zrobić z innymi systemami ? Systemy okienne i drzwiowe to na pewno nie to samo co gotowe okna i drzwi.

Kto jest wnioskodawcą, a potem właścicielem aprobaty ? Podobno producent wyrobu budowlanego. I tu zaczyna się następny kłopot – dlaczego ? Kto tu jest producentem – systemodawca czy montownia ? Poza tym, o opinię na temat wyrobu może zapytać każdy – jego wynalazca, dystrybutor czy użytkownik. Jeśli nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze, w tym przypadku również o czas. Badania wyrobu, podobno niezbędne w procesie aprobacyjnym, są bardzo rozbudowane, więc kosztowne i długie. Większość tych badań powtarza się również w procesie oceny zgodności (badania typu – przed podjęciem produkcji, badania kontrolne, okresowe, bieżące.....), który jest obowiązkiem każdego producenta, w przypadku montowni – często niewielkiego warsztatu, który nie jest w stanie sprostać temu wymogowi. I właśnie po to, aby badań nie powtarzać, wymyślane są różne „protezy” administracyjne, jak słynna, wspólna „aprobata grupy producentów”, odwołana następnie, niezbyt formalnie, poprzez wewnętrzną notatkę ITB – MRRiB z czerwca 2000, czy też ostatnie Ustalenia Aprobacyjne GS III 02/2000, przerzucające ciężar odpowiedzialności za jakość wyrobu finalnego, zamontowanego na budowie, na twórcę systemu konstrukcyjno-technologicznego, który często nawet nie wie gdzie trafiają jego materiały. Są to kolejne, niebezpieczne eksperymenty na żywym organizmie przemysłu i rynku. Poprzez przepisy (ustawodawca), oraz ich interpretacje (jednostki aprobujące), stworzone zostały wirtualne, utopijne ramy, do których rzeczywistość nijak nie przystaje. Skutkiem tego, około 96% wyrobów i zestawów budowlanych naszej branży aluminiowej, jest stosowane niezgodnie lub niezupełnie zgodnie z aprobatami technicznymi i systemem oceny zgodności, ze względu na koszty, czas, skomplikowanie procedur, nieadekwatną bazę laboratoryjną, etc. Zamiast skupić się na właściwej jakości wyrobu, produkujemy papiery, które podobno będą tę jakość gwarantowały.

Jeśli tak przeważająca większość obrotu rynkowego w jednej dziedzinie odbywa się na granicy prawa lub poza prawem, to nie znaczy, że ten rynek jest zepsuty. To znaczy, że to prawo jest złe.

 

2.2.2. Postępowanie aprobacyjne

2.2.3 Wyrób budowlany a zestaw wyrobów

 

 

2.2 Systemy oceny zgodności oraz dopuszczanie wyrobów budowlanych do obrotu i stosowania

 

Przy wykonywaniu robót budowlanych należy stosować wyroby budowlane (...) dopuszczone do obrotu i powszechnego lub jednostkowego stosowania w budownictwie, jak mówi Ustawa z dnia 7 lipca 1994 „Prawo budowlane”; art. 10 (Dz.U.Nr 89, poz.14). Co to znaczy ? Polska Norma lub Aprobata Techniczna są dokumentami odniesienia dla systemów oceny zgodności, a nie dokumentami dopuszczającymi do obrotu i stosowania.

Systemodawca uzyskał aprobatę, następnie sprzedał swojemu klientowi – czyli montowni – komplet materiałów do realizacji określonej partii stolarki, na przykład okiennej lub drzwiowej. Co dalej ?

Nasz klient, przed podjęciem produkcji, musi wybrać jeden z dwóch systemów oceny zgodności: certyfikację zgodności lub deklarację zgodności z PN lub aprobatą. Przypominamy mu tutaj, że deklaracja zgodności jest systemem oceny, który może być stosowany częściej, ponieważ certyfikacja zgodności jest wymagana tylko dla wyrobów jej podlegających (wg PN, AT lub odrębnych przepisów), a w innych przypadkach jest dobrowolna.

Na czym polegają różnice ? Wg adoptowanych wskazań europejskich, oba systemy przewidują dokładnie taki sam zakres badań oraz podobną procedurę – jedyną różnicą jest konieczność przeprowadzenia badań w laboratoriach akredytowanych w przypadku certyfikacji zgodności, natomiast w przypadku deklaracji zgodności nie jest to konieczne. Wg U.A. GS III 02/2000 jest jednak inaczej. Dlaczego ?

Pierwszy punkt programu oceny zgodności to tzw. badania typu, czyli badania potwierdzające właściwości techniczne wyrobu, (raz już zresztą potwierdzone przez aprobatę). Tu pojawia się naszemu klientowi „światło w tunelu”, czyli możliwość ominięcia tych badań, ale tylko w przypadku deklaracji zgodności a nie certyfikacji zgodności. Mniej ambitny klient wraca więc szybko do swojego dostawcy systemu, stawiając go przed koniecznością podpisania się na kawałku papieru, który głosi, że dostawca systemu nadzoruje kontrolę jakości montowni (przykładowo jednego z trzystu klientów) i potwierdza, że jej wyroby są zgodne z aprobatą. Co to znaczy ? Jaki jest zakres nadzoru jakości w tym wypadku ? Czy rozciąga się również na gwarancje finansowe dla ostatecznego użytkownika ? Tak naprawdę, poza doradztwem technicznym i sprawdzeniem, czy montownia posiada warunki techniczne (sprzęt, załoga) do wykonywania poprawnych wyrobów, systemodawca nie może wziąć na siebie żadnej innej odpowiedzialności, poza tą za jakość sprzedawanych komponentów.

Ambitny klient, który chciałby jednak uzyskać certyfikat zgodności, staje przed zagadnieniem prawie filozoficznym – jak pobrać losowe próbki z produkcji, której jeszcze być nie może, ponieważ teoretycznie nie można nic sprzedać bez dokumentów oceny zgodności, a przecież nikt nie produkuje stolarki aluminiowej „na magazyn”... Następnie musi on stawić czoła badaniom typu, w skład których, oprócz sztywności, ugięć, infiltracji, szczelności, znajdujemy również izolacyjność akustyczną. Czy element stolarki, który uzyskał w badaniach typu ten sam stopień szczelności co w badaniach aprobacyjnych, może mieć zdecydowanie różną izolacyjność akustyczną ?

Na etapie badań typu, lub metod ich omijania, rozbijają się systemy oceny zgodności oraz „legalność” stolarki wbudowywanej w całym kraju. A szkoda, bo ciąg dalszy tych procedur mógłby zapewnić to, o co nam wszystkim chodzi. Przyzwoita, wewnątrzzakładowa kontrola jakości – baza dla badań kontrolnych bieżących, oraz przebadanie dwóch próbek na ugięcia, szczelność i infiltrację, raz na trzy lata, jako badania kontrolne okresowe, wykonywane w rozsądnych terminach i kosztach, które są ostatnią ofertą rynkową różnych laboratoriów, mogłyby stanowić podstawę poprawnej produkcji większości montowni stolarki aluminiowej.

 

Dodatkowe „atrakcje” przewidywane są dla ścian osłonowych. Niestety, z Rozporządzenia MSWiA z 22 kwietnia 1998, dowiadujemy się, że rzeczone ściany osłonowe to elementy budowlanych zabezpieczeń przeciwpożarowych o deklarowanej odporności ogniowej, zupełnie tak samo jak farby ognioochronne do stali czy przepusty instalacyjne. Kto by się tego spodziewał w stosunku do aluminium, które upłynnia się przed osiągnięciem 600 stopni Celsjusza ? Czy ściana osłonowa wykonana w systemie aluminiowym może być wyrobem służącym do ochrony przeciwpożarowej ? Z pewnością nie. Określoną odporność ogniową może mieć fragment obiektu budowlanego, w naszym przypadku pas podokienny ściany zewnętrznej, „naszpikowany” stalą, wełną mineralną, kartongipsem, silikonami, etc. którego jedynie okładzinę zewnętrzną stanowi system aluminiowy (obojętnie zresztą który). Wymagania ppoż. zmuszają nas jednak do połączenia wszystkich wyżej wymienionych materiałów kolejno z każdym z naszych typów ścian, oraz do „przeciągnięcia” całości przez klasyfikację ogniową w postępowaniu aprobacyjnym oraz obowiązkową procedurę certyfikacji zgodności z aprobatą. Tutaj ciekawostka: Zakład Badań Ogniowych ITB wydaje tak zwane klasyfikacje ogniowe z trzyletnim terminem ważności. Ogień oraz jego zdolność spalania różnych materiałów były jednym z pierwszych zjawisk na naszej planecie, a przez te miliony lat nie nastąpiła chyba większa ewolucja w tym zakresie. Trudno więc przypuszczać, aby ten sam zestaw materiałów palił się inaczej po trzech latach... Oczywiście, w międzyczasie mogły ulec zmianie przepisy ppoż., ich nomenklatura lub wymagania w stosunku do różnych kategorii budynków. Również konstrukcja ściany czy elementy składowe zestawu mogły zostać technicznie ulepszone. Nie zmienia to jednak faktu, że obiektywna klasyfikacja ogniowa wyrażona w minutach, dla jednego, konkretnego zestawu materiałów, powinna być wydawana jednorazowo i bezterminowo.

 

2.3 Symulacja finansowa kosztów związanych z procesem aprobacyjnym i oceną zgodności

 

2.3.1. Koszty związane z procesem aprobacyjnym

 

Przyjmijmy przeciętnie 250.000,- zł. / „sztuka”. Szanujący się dystrybutor systemów powinien posiadać przynajmniej 4 aprobaty, aby „mieć czym handlować” (systemy „ciepłe”: dwukomorowy i trzykomorowy, fasada słupowo-ryglowa oraz fasada strukturalna lub system ścian działowych). To oznacza, ni mniej ni więcej, tylko 1.000.000,- zł. Załóżmy, że ten sam szanujący się dystrybutor sprzedaje w Polsce około 500.000 kg aluminium rocznie, przy średniej cenie kształtowników systemowych surowych na poziomie 20,- zł. / kg. Jego obrót roczny na kształtownikach wynosi więc 10.000.000,- zł. Jeśli chciałby on „wrzucić w koszty” jednego roku podatkowego wydatki związane z uzyskaniem aprobat i zamortyzować je w całości, musiałby podnieść ceny na kształtowniki o 10% !!! Nawet wybieg rozliczeń międzyokresowych na dwa lata daje wynik + 5% do ceny - w każdym przypadku za dużo na niezwykle konkurencyjnym, dzisiejszym rynku, kiedy to każde pół procenta różnicy w cenie może zadecydować o niekorzystnym wyborze inwestora.

 

2.3.3. Koszty związane z procesem oceny zgodności

 

Przyjmijmy 30.000,- zł. / „sztuka”. Jeśli producent zaopatruje się tylko u jednego dostawcy, to musi powtórzyć badania typu „tylko” 4 razy, do cytowanych powyżej czterech przykładowych aprobat. A gdy pracuje jednocześnie w dwóch systemach, co jest najczęstszym przypadkiem, z 4 robi się 8, co pomnożone przez 30.000 daje kwotę 240.000,- zł. Taka suma, zgodnie z przepisami, powinna być zainwestowana przez montownię, zanim rozpocznie ona produkcję !!! Jak większość z Państwa doskonale wie, za kwotę 240.000,- można wyposażyć w komplet znakomitego sprzętu nie jedną, ale dwie, solidne montownie średniej wielkości, co czyni pierwotną inwestycję trzykrotnie wyższą, niż zakładał sobie nasz rzemieślnik. Obrót roczny na wysokości 2.400.000,- złotych jest obrotem zupełnie przyzwoitym dla takiej przykładowej, średniej firmy, wracamy więc do naszej proporcji 10%. Oczywiście, w przypadku firm dużych, obrót roczny może być i dziesięciokrotnie większy, ale takie firmy używają bardzo rozbudowanej gamy materiałów, więc zakres badań i ich koszty są również odpowiednio większe.

Pomijamy tutaj koszty badań kontrolnych okresowych (oferta ITB z dnia 28.03.2001, badania okresowe dla jednego systemu okiennego, przy dwóch stopniach szczelności, kwota 13.500,- zł. netto), ponieważ okresowa weryfikacja jakości pracy warsztatu jest generalnie  słuszna, a obowiązek wykonywania tychże badań raz na trzy lata daje możliwość rozsądnej amortyzacji kosztów, kształtujących się na poziomie 20.000 x 8 = 160.000 : 3 = 53.333,- zł. rocznie, co też nie jest kwotą bez znaczenia.

Reasumując podane wyżej wyliczenia, w dużym uproszczeniu można by stwierdzić, że gdyby cały rynek funkcjonował dokładnie według litery prawa, gotowa stolarka dla klienta kosztowałaby od kilku do kilkunastu procent drożej niż obecnie. Czy jesteśmy pewni, że jej jakość poprawiłaby się wprost proporcjonalnie ?

 

3. Sankcje prawne i inne

 

 

Oprócz tego, że ilość różnych formalnych sankcji określonych przepisami jest dość pokaźna, istnieją także innego rodzaju sankcje związane z niejasnymi przepisami. Stopień komplikacji przepisów bywa często i bezwzględnie wykorzystywany przez inwestorów, których pozycja jest bardzo uprzywilejowana w stosunku do podwykonawców jakimi zazwyczaj są wykonawcy konstrukcji aluminiowych. W wyniku takich a nie innych przepisów budowlanych, nie stanowi żadnego problemu np. zakwestionowanie wydanej przez producenta deklaracji zgodności. Powoduje to dla firmy wykonawczej wstrzymanie odbioru robót, co zazwyczaj jest związane z płaceniem kar umownych. Częstą praktyką jest, iż firma wykonawcza, aby tylko oddać zrealizowaną pracę, godzi się na udzielenie dodatkowego, wymuszonego upustu. W innym przypadku grozi zatrzymanie firmie wykonującej konstrukcje aluminiowe części płatności. Zazwyczaj inwestorzy, w porównaniu z firmami wykonującymi konstrukcje aluminiowe, są znacznie lepiej przygotowani od strony prawnej i finansowej do udziału w tego typu procesach, które potrafią ciągnąć się latami. Należy podkreślić, że wszystko to może się odbywać bez brudzenia rąk, czyli za biurka, bez konieczności wychodzenia z biura na budowę. Tak naprawdę jest to walka o papiery a nie o właściwą jakość wyrobu.

 

 

4. Podsumowanie

 

Pamiętajmy, że powołane do tworzenia prawa instytucje mają służyć ogółowi społeczeństwa. Tworzenie zbyt skomplikowanych, niejasnych przepisów zawsze prowadzi do:

-         znajdowania sposobów na omijanie przepisów a więc lekceważenie prawa,

-         zjawiska powstawania opóźnień w odbiorze robót, wstrzymywania z powodów proceduralnych płatności za wykonane prace co w konsekwencji prowadzi do powstawania zatorów płatniczych i spowolnienia tempa rozwoju gospodarczego,

-         nasilenia występowania zjawiska korupcji,

-         zwiększenia ceny oferowanych wyrobów, przeniesienia kosztów na końcowego odbiorcę a także zmniejszanie się konkurencyjności naszych wyrobów na rynkach międzynarodowych,

-         niemożności podołania tym przepisom poprzez małe podmioty gospodarcze, a więc do zwiększania stopy bezrobocia

 

Niestety obecnie obowiązujące przepisy dalekie są od ideału i są jedną z ważnych przyczyn występowania opisanych powyżej bardzo negatywnych zjawisk. Powszechna jest, u osób tworzących prawo, niedostateczna praktyczna znajomość sytuacji istniejących na budowach oraz sytuacji mających miejsce podczas przebiegu całości procesu inwestycyjnego. Na etapie tworzenia przepisów trudno wyobrazić sobie wiele okoliczności, jakie powstają podczas zastosowania tychże przepisów w praktyce, nie mówiąc już o tym że każdy, najlepszy nawet przepis można podczas jego stosowania w sposób karykaturalny, niezgodny z intencjami autorów wypaczyć.

Prawo i przepisy są tworami, które powinny ulegać ewolucji. Zarówno osoby tworzące ustawy i rozporządzenia, jak i osoby które wprowadzają te przepisy w życie, przygotowując aprobaty techniczne czy wydając certyfikaty zgodności, powinny wsłuchiwać się w odgłosy płynące z rynku, a dotyczące stosowania wydanych przez siebie dokumentów prawnych w praktyce. Konieczna jest ciągła konsultacja, zarówno odnośnie nowo wprowadzanych jak i istniejących już przepisów.

Uważamy, że istniejące organizacje grupujące firmy systemowe czy też producentów konstrukcji okienno-drzwiowych i ścian osłonowych, dały się już na tyle się poznać, że należy uważać je za poważne źródło praktycznych wiadomości, a współdziałanie świata ustawodawczego i akademickiego z tymi organizacjami, dobrze powinna służyć wszystkim zainteresowanym.

 

Zapraszamy do aktywnej współpracy

 



Zainteresowany? Poproś o ofertę!



ALUPROF Kreatorem Budownictwa 2016

ALUPROF Kreatorem Budownictwa 2016

Nagroda, przyznawana przez Wydawnictwo Polskiej Izby...

Nowości SIEGENIA na BAU 2017 w Monachium

Nowości SIEGENIA na BAU 2017 w Monachium

SIEGENIA zaprezentuje nowe rozwiązania, które mają...

Nowy zakład produkcyjny i centrum dystrybucyjne SELENA w Kazachstanie

Nowy zakład produkcyjny i centrum dystrybucyjne SELENA w Kazachstanie

Selena uruchomia w Kazachstanie najnowszą fabrykę i...

Nowość: ultra wąskie złożenie profili w systemie GEALAN S 9000

Nowość: ultra wąskie złożenie profili w systemie GEALAN S 9000

W ramach standardowego systemu S 9000 GEALAN wprowadza do...

Nowości Schüco na BAU 2017

Nowości Schüco na BAU 2017

Na stoisku 301 w hali B firma Schüco zaprezentuje swoje...



» Więcej na subportalu dostawcy, akcesoria