Janusz Tyczyński i Marek Skrzypek to fachowcy od lat związani z branżą stolarki otworowej, którzy o technologii okiennej wiedzą wszystko. Wybierając przed laty okna do swoich domów, dysponowali olbrzymią wiedzą techniczną i mieli dostęp do najlepszych rozwiązań rynkowych. Spośród szeregu różnych możliwości obaj wybrali rozwiązanie acrylcolor. Jak po latach oceniają swoją decyzję?
Janusz Tyczyński, dyrektor zarządzający w GEALAN Polska: Nasz rodzinny wybór padł na okna PVC z dwóch względów: praktycznego i finansowego. Okna drewniane są droższe i potrzebny jest czas oraz środki, aby je co kilka lat konserwować, szczególnie od strony zachodniej, gdzie wiatry, deszcze oraz długie okresy nasłonecznienia powodują degradację powierzchni zabezpieczającej drewno. Wiem to z doświadczenia, bo byłem wieloletnim użytkownikiem okien drewnianych.
Początkowo nasze okna PVC miały być w okleinie dwustronnej koloru złoty dąb, ale... okazało się, że nie ma identycznych rolet zewnętrznych (pancerza) w kolorze okleiny, a chciałem mieć na elewacji ograniczoną ilość kolorów (dach, rynny, parapety, okna, rolety). Wydały mi się optycznie – w połączeniu z popularnymi brązowymi pasującymi parapetami – również za ciężkie do jasnej elewacji.
Kolejna rzecz to fakt, że okleina imitująca drewno po wewnętrznej stronie okien determinuje styl pomieszczeń (szczególnie w salonie i łazienkach), a biały kolor jest neutralny i daje większe możliwości aranżacji i swobody. Biały kolor okien sprawia, że w pomieszczeniu jest jaśniej, a przecież w naszym klimacie ponad 40% dni w roku jest ponurych, brakuje słońca.
Pod wpływem tych argumentów zmieniłem pierwotne plany i wybrałem okna z acrylcoloru w kolorze szary RAL 7038 na zewnątrz, a do tego identyczny pancerz rolety (bez dopłat za kolor!) i anodowane, aluminiowe szare parapety. Całość wygląda lekko, nawet przy dużych gabarytach okien, i wyróżnia się na tle innych domów (z oknami białymi lub brązowymi w okleinach drewnopodobnych). Dodatkowa zaleta jest taka, że na powierzchni acrylcoloru nie osiadają zanieczyszczenia, przez to bardzo rzadko potrzebują pielęgnacji i jest ona łatwa, i szybka.
Po latach jeszcze bardziej doceniam sens tego wyboru, ponieważ stolarka w tym kolorze i tej technologii zachowała ponadczasową wartość. Polecam acrylcolor właśnie ze względów estetycznych i użytkowych opisanych powyżej.
Marek Skrzypek, dyrektor ds. technicznych i jakości w GEALAN Polska: U mnie są zamontowane okna GEALAN S 8000 IQ 4K (8008/8093) w acrylcolorze RAL 9001. Najpierw miały być okna w okleinie drewnopodobnej. Pomyśleliśmy jednak, że w przypadku zmiany koloru elewacji do okien w RAL 9001 pasują również inne kolory, natomiast okleina zobowiązuje do konkretnych tonacji kolorystycznych.
Okna użytkuję już siedem lat bezawaryjnie. W tym czasie nie były prowadzone regulacje okuć ani inne prace konserwacyjne elementów składowych okna. Jedynym zabiegiem jest ich mycie. Mimo znacznego zakurzenia od przebiegającej w pobliżu drogi osiedlowej utrzymanie w czystości powierzchni acrylcoloru jest bardzo łatwe. Z gładkiej powierzchni acrylcoloru czasami wystarczy usunąć kurz miękką szczotką, bez potrzeby ciągłego mycia.
Acrylcolor sprawdza się doskonale na drzwiach wejściowych. Wokół naszego domu biega codziennie nasz czworonożny przyjaciel. W zmieniających się warunkach pogodowych łapy psa wyglądają czasami nieciekawie. Gdy już znudzi mu się bieganie, wtedy drapie pazurami w drzwi. Na początku myślałem, że zostaną trwałe ślady po pazurkach. Jednak powierzchnia acrylcoloru okazała się odporna na zarysowanie. Po umyciu nie zostały żadne ślady na powierzchni drzwi.
Podobnie zachowują się drzwi garażowe, które narażone są na zanieczyszczenia pochodzące od brudnych rąk po pracach działkowych lub naprawie samochodu (oleje, smary itp).
Reasumując: była to dobra inwestycja, którą śmiało polecam moim znajomym.
źródło: GEALAN




