Najnowsze wpisy
Jak sie uczyc, to od najlepszych
Jak monuja okna we Francji, nie powtarzajcie tego!
Poczatek kryzysu?!
Targi budowlane w Brukseli 2011
Na poczatek
O mnie
kimoss
Archiwum
2011
Styczeń, LutyNa poczatek
Niedziela, 30 stycznia 2011
Witam serdecznie wszytkich, ktorzy tutaj zajrzeli:)
Od tygodnia sie zastanawialam od czego mam zaczac, jak mam skonstruowac pierwszy wpis ale wlasciwie czym dluzej to robie tym trudniej jest mi zdecydowac, wiec ide na zywiol!
Z gory przepraszam za brak polskiej czcionki, mam nadizeje, iz nie utrudni to zbytnio lektury.
Mieszkam za granica od zaledwie 9 lat, a od 7 jestem zwiazana z rynkiem okiennym. Zaczynalismy w dobrych czasach, choc jeszcze bez zezwolen na prace itp oplacalo sie zaplacic 500 euro za przewiezienie 20 okienek, bo czlowiek i tak na tym porzadnie zarobil. I tak sie zaczelo najpierw raz na 3 mc, pozniej raz w miesiacu, a pozniej zaczeli nam dowozic regularnie co 2 tygodnie.
Na poczatku towar kupowalismy w malej "fabryce" mieszczacej sie kolo Olsztyna. Tak na dobra sprawe nie pamietam nawet nazwy profilu, okuc i calej reszty, okno to bylo okno i wtedy nikt nie zadawal zbyt wielu pytan. Chodzilo po prostu o okno-okno z Polski, wiadomo bo bylo taniej.
Czlowiek byl zadowolony, pojechalo sie na pomiar, wystawilo sie oferte i bylo nowe zamowienie. Pieniadze do reki, interes sie krecil, starczylo na zakup duzej przyczepy i zmiane samochodu na busa. Nie to ze wielki luksus, ale bylo ok.
Pewnego dnia jednak, musielismy zrezygnowac ze wspolpracy z nasza "fabryka", gdyz okna zaczely sie wyginac i zdecydowlismy zmienic producenta. Nie ujmujac nic naszej "fabryce", gdyz okna dosylali dwa razy(raz swoje-ktore sie wygiely, drugi raz ze znanej firmy z Krakowa) aby rozwiazac problem, co prawda my straty tez mielismy ale najwazniejsze, iz problem zostal rozwiazany.
Od tego momentu zaczal sie nowy rozdzial, ropoczelismy wspolprace z fabryka z pomorza z ktora wspolpracujemy do dzis, ale o tym innym razem.

