Niektórzy mawiają, że okna są oczami domu, ale czy ktoś z was wie, że drzwi są jego ustami? To właśnie one pochłaniają świeżą i wydalają zużytą energię, która przepływa przez „ciało” domu.
Feng Shui w dosłownym tłumaczeniu wiatr i woda, to starożytna sztuka aranżacji przestrzeni, dzięki której będziemy żyli zgodnie z naturą. Zwolennicy tej sztuki twierdzą, że dzięki ułożeniu otaczających nas przedmiotów w odpowiednich miejscach przyciągniemy do siebie pozytywną energię, a nasze życie diametralnie zmieni się na lepsze. Ale czy rzeczywiście? Feng Shui nie jest cudownym środkiem, który, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki, sprawi, że z dnia na dzień staniesz się milionerem, lub pokonasz ciężką chorobę. Niektórzy jednak wierzą, że ułożenie przedmiotów według zasad Feng Shui poprawia jakość ich życia – o wiele rzadziej się kłócą z rodziną, unikają przeziębień, a ich dzieci częściej siadają do nauki. Może więc warto spróbować?
Porządkując i urządzając otaczającą nas przestrzeń, porządkujemy również własne wnętrze. W domu, w kosmosie i w ludzkim ciele energia życia (zwana przez Chińczyków chi, przez Japończyków ki, a przez Hindusów praną) przepływa pewnymi kanałami. Bałagan, w szerokim tego słowa znaczeniu - czy to zaśmiecony niepotrzebnymi rzeczami dom, czy zaśmiecona niedobrymi myślami lub wspomnieniami dusza ludzka - blokuje te kanały. Sztuka Feng Shui pomaga je odblokować. Aby nasz dom stał się dla nas oazą i źródłem spokoju, powinniśmy się postarać, żeby chi nie napotkała na swej drodze żadnych przeszkód. Jeżeli chcemy tego dokonać powinniśmy między innymi zadbać o prawidłowe rozmieszczenie drzwi i przedmiotów znajdujących się wokół nich.
Niektórzy mawiają, że okna są oczami domu, ale czy ktoś z was wie, że już od dawna drzwi były nazywane jego ustami? To właśnie one pochłaniają świeżą i wydalają zużytą energię, która przepływa przez „ciało” domu. Główne drzwi do domu kształtują ruch energii wpływającej i wypływającej z domu, natomiast drzwi wewnętrzne (czyli te, które prowadzą do poszczególnych pomieszczeń w mieszaniu) wpływają na jej ruch we wnętrzu. Jak zatem sprawić, żeby sheng chi (dobra energia) prawidłowo przebiegała przez nasze mieszkanie?
Kiedy wchodzimy do budynku lub z niego wychodzimy przez drzwi frontowe, powodujemy ogromny przepływ energii chi podobny do wpływającej wody. Energia ta wnosi do domu wszelkie korzyści dla każdego mieszkańca. Jednocześnie na zewnątrz jest wypychana wcześniej zużyta energia. Im więcej osób przejdzie przez nasze drzwi, tym większy wywołają ruch energii. Aby nie doszło do zaburzeń przepływu chi należy usunąć wszystkie zbędne przedmioty z okolic drzwi, ponieważ to one objawiają się jako przeszkody na planie życiowym. Zwróćcie więc uwagę, czy w przedpokoju przy drzwiach nie walają się nienoszone buty, a hol nie zagracają nikomu niepotrzebne rupiecie. Może czas pomyśleć o tym, aby znalazły się na śmietniku, w piwnicy, bądź u innego właściciela?
Istotna jest także wielkość drzwi frontowych. Powinniśmy je dobrać na podstawie kierunku, w którym są one zwrócone. Usta domu skierowane na południe (żywioł ognia) lub na wschód (żywioł drzewa) mogą być większe i bardziej okazałe, przy czym należy pamiętać, aby ich wzór był adekwatny do energii reprezentującej dany żywioł. Drzwi zwrócone na północ (żywioł wody), bądź zachód (żywioł metalu), powinny być mniejsze i sprawiać wrażenie solidniejszych. Kiedy okaże się, że dany kierunek nie jest korzystny dla domowników odpowiednie zestawienie kolorów oraz faktury drzwi może powstrzymać napływ sha chi (złej energii).
W niektórych przypadkach swobodny przepływ sheng chi jest blokowany. Dzieje się tak, gdy drzwi do naszego mieszkania są za duże. Może to oznaczać kłopoty finansowe, ponieważ takie drzwi powodują, że energia, która oznacza korzyści (nie tylko materialne), z równie dużym impetem wchodzi do naszego mieszkania, co z niego wylatuje. Wejście do domu nie powinno też być zbyt małe, a już na pewno nie mniejsze od drzwi znajdujących się wewnątrz mieszkania, może to bowiem oznaczać sprzeczki o błahostki, wywołane przez domownika, który uważa, że jest mniej ważny od pozostałych członków rodziny.
Przykłady zasad Feng Shui dotyczących ust naszego domu można by mnożyć w nieskończoność, a to chore drzewa w pobliżu wejścia do budynku przysparzające chorób domownikom, a to widoczny od wejścia dymiący komin będący złym omenem, a to sentymentalny przedmiot ustawiony w pobliżu drzwi będący strażnikiem pozytywnej energii, a to wreszcie lśniące mosiężne klamki i tabliczki działające jak lustra odbijające negatywną energię. Ale czy damy radę nauczyć się tych wszystkich zasad i zastosować je w praktyce? Czy ustawienie kwiatka przy drzwiach zapobiegnie naszym chorobom i sprawi, że wygramy w totka? Raczej nie, ale uprzątnięty przedpokój, czy hol sprawi, że przestaniemy się wreszcie potykać o stare obuwie, a nasze samopoczucie zdecydowanie się poprawi.
Marta Głowacka








