Ogrody zimowe od kilku lat przeżywają swój renesans. Kryzys
paliwowy i silnie utrwalona świadomość ekologiczna sprzyjają powrotowi do idei
ogrodu zimowego. Dawniej mogli sobie na taki obiekt pozwolić tylko ludzie
zamożni, ale obecnie stał się on dostępny. Poprawa warunków mieszkaniowych i
jakości życia dzięki powiększeniu powierzchni domu jest szczególnie odczuwalna w
przypadku małych domów i domów szeregowych. Jednak znacząca oszczędność energii
jest możliwa tylko wtedy, kiedy koncepcja ogrodu zimowego i koncepcja domu
mieszkalnego będą ujednolicone.
Przebywanie w ogrodzie zimowym
Dla obecnych i przyszłych użytkowników ogrodu zimowego niezwykle ważna jest spodziewana korzyść dla zdrowia związana z częstym przebywaniem w pomieszczeniach pełnych roślin. Hipotezę o "korzystnym dla zdrowia działaniu pobytu w szklarni" można uzasadnić szczególnym obciążeniem mechanizmów regulacyjnych organizmu, na przykład układu krążenia, które powoduje przebywanie w ogrodzie zimowym. Jak wiadomo, organizm powinien być, jeśli to tylko możliwe, przynajmniej przez 10 minut dziennie szczególnie obciążony, zmusi to układ krążenia do intensywnej aktywności w celu przystosowania się. Takim obciążeniem może być trening sportowy, np. bieganie po lesie czy jazda na rowerze. Podobne efekty uzyskamy, stosując raczej bierne metody, jak na przykład pobyt w saunie. W silnie nagrzanym pomieszczeniu organizm musi starać się o utrzymanie temperatury ciała na poziomie około 37°C, ponieważ jej wzrost choćby tylko o 3°C byłby już równoznaczny z groźną dla życia gorączką. Mechanizmy regulacyjne organizmu zapobiegające podniesieniu temperatury ciała może podobnie pobudzać nagrzane przez słońce powietrze w wypełnionym roślinami ogrodzie zimowym. W przypadku nagłego zmniejszenia temperatury, jaki może spowodować ukrycie się słońca na jakiś czas za chmurami, do ciała przyzwyczajonego już do gorącej atmosfery otoczenia, dociera impuls zimna, co zapobiega przechłodzeniu. Podobny zabieg stosujemy po wyjściu z sauny, celowo schładzamy ciało.
Wentylacja w ogrodzie zimowym
Aby w lecie temperatura w ogrodzie zimowym utrzymywała się na
komfortowym poziomie (niższa o 3-5 st. Co) od temperatury zewnętrznej, konieczna
jest dobrze działająca wentylacja. Im mniejsza i niższa jest szklarnia, tym
szybciej dojdzie do jej przegrzania. Najskuteczniejsza jest wentylacja za pomocą
wietrzników w ścianach dla powietrza nawiewanego i w dachu do powietrza
wywiewanego. Przy takim rozwiązaniu powietrze z zewnątrz wpływa do wewnątrz
szklarni i wzdłuż dachu ogrzane uchodzi przez wywietrznik (rozróżnia się
wietrzniki i wywietrzniki) dachowy na zewnątrz. Jeżeli wywietrzniki zostaną
prawidłowo rozmieszczone, wewnątrz pomieszczenia nie występuje odczuwalny
przeciąg. Obliczenie wymiarów odpowiednich otworów wentylacyjnych przeprowadza
się indywidualnie dla każdego ogrodu zimowego. Podczas obliczania wentylacji
dużą rolę odgrywa usytuowanie budynku, kąt nachylenia dachu, powierzchnia
oszklona ogółem oraz materiały zatrzymujące ciepło. Dobrym
rozwiązaniem jest wyposażenie wywietrznika dachowego w silnik sterowany
termostatem (Airtop rys.). Zapewnia to prawidłowe wietrzenie ogrodu zimowego
także pod nieobecność mieszkańców. Może to być silnik elektryczny albo układ
hydrauliczny. Taki system wentylacyjny jednak funkcjonuje prawidłowo tylko
wtedy, kiedy wywietrzniki są dostatecznie duże. Otwory wentylacyjne w ścianach
ze względów bezpieczeństwa lepiej jest obsługiwać ręcznie. W klimatyzacji ogrodu
zimowego ważną rolę odgrywają rośliny. W gorące dni transpirując powodują
obniżenie temperatury. Poza tym liście roślin rzucają przyjemny cień, który daje
ochłodę. W koncepcji Zielonej Architektury Słonecznej udaje się z pomocą roślin
utrzymać temperaturę wewnątrz szklarni w lecie o 2-3°C poniżej temperatury
zewnętrznej. Wiosną i na jesieni nadmiar ciepła ze szklarni jest odprowadzany do
domu mieszkalnego. W ten sposób można w znacznej mierze poprawić bilans
energetyczny domu Materiały mające zdolność zatrzymywania ciepła, jak cegła,
kamień i ziemia, są również idealnymi regulatorami temperatury i służą
oszczędności energii. Nie jest jednak celowe, aby powierzchnia absorbująca
ciepło w ogrodzie zimowym była zbyt duża, bo wtedy w słoneczny dzień zimowy
temperatura pomieszczenia nie będzie mogła odpowiednio wzrosnąć, a w lecie
wystąpi ryzyko przegrzania całego domu. Aby w lecie ograniczyć bezpośrednie
nasłonecznienie miejsc do siedzenia, najlepiej jest podwiesić zwyczajne płótna
przeciwsłoneczne, które jesienią można łatwo zdjąć. Jeśli zachowane zostały
prawidłowe proporcje między roślinami, wentylacją i powierzchniami
zatrzymującymi ciepło, to z reguły będzie można zrezygnować z kosztownego układu
ocieniania. Układ taki jest skuteczniejszy, gdy się go zamontuje na zewnątrz,
przez co wiele promieni słonecznych nie dotrze do wnętrza. Wadą tego rozwiązania
jest nie tylko wysoka cena, ale także konieczność pracochłonnej konserwacji i
możliwość uszkodzenia przez silny wiatr.














