Dachy
tarasowe to zielonogórska firma działająca w branży osłonowej. O
historii, działalności oraz planach na przyszłość, z szefową firmy Panią
Katarzyną Baniak rozmawiał red. Łukasz Gąsior.
Proszę opowiedzieć o historii firmy. Jakie były początki? Skąd pomysł na tego typu działalność?
Początki naszej firmy sięgają roku 2001. Zajmowaliśmy się wtedy tak naprawdę projektowaniem konstrukcji betonowych, czyli czymś zupełnie innym niż dzisiaj. Kryzys branży budowlanej w tamtym czasie, a właściwie upadek wielu znaczących firm budowlanych w regionie skłonił nas do szukania alternatywy na rynku, czegoś pokrewnego w branży. Stąd zainteresowanie konstrukcjami aluminiowymi.
Jakim doświadczeniem branżowym dysponowała Pani w momencie rozpoczynania działalności firmy?
Nasze doświadczenia i założenia opierały się właściwie na tym, że nawet największe przedsięwzięcia czy projekty to najczęściej składowa kilku lub kilkunastu firm współpracujących wzajemnie ze sobą. Tej zasady nie można przekuć na cały rynek, ale generalnie się ona potwierdza. O tym więc, że jakaś firma funkcjonuje na rynku, decyduje de facto luka, jaką jest się w stanie zapełnić poprzez swoją działalność. Poza tym, dużo szczęścia i pasja...
Jak wygląda oferta Pani firmy?
Oferujemy zadaszenia tarasowe wraz z kompletnym wyposażeniem w osłony przeciwsłoneczne, ogrody zimowe o konstrukcji ciepłej (podobnie wyposażone), markizy okienne, przesłony materiałowe pionowe do różnych zastosowań, wolno stojące konstrukcje zacieniające oraz parasole przeciwsłoneczne. Osobiście polecam pionowe przesłony materiałowe takie jak Aruba czy Vertitex, które dają wiele możliwości zastosowań zarówno w budownictwie jednorodzinnym, jak i wielorodzinnym. Wszystko oczywiście oparte jest na aluminium powlekanym proszkowo oraz na kolekcji wodoodpornych materiałów w szerokiej gamie kolorystycznej.
Co wyróżnia Pani firmę spośród podobnych przedsiębiorstw?
Na pewno wysoka jakość oferowanych produktów, ale nie tylko to. W kwestii osłon przeciwsłonecznych nasze wyroby są w pełni kompatybilne z praktycznie każdym z systemów ogrodów zimowych dostępnych na rynku. Jeśli chodzi o markizy, to wyróżnia nas ponadstandardowa oferta (automatyka, sensory) i wzornictwo firmy Weinor, które nagrodzone zostało prestiżową statuetką „reddot design”.
Dla jakiego klienta oferuje Pani swoje produkty?
Szukamy przede wszystkim partnerów handlowych z terenu Polski i nie tylko, chcących nawiązać z nami współpracę. Nasza oferta jest również skierowana do klienta indywidualnego. Wszystkich zainteresowanych odsyłam na naszą stronę internetową www.dachytarasowe.eu, na której możecie Państwo znaleźć dane kontaktowe do nas.
Proszę opowiedzieć o najbardziej spektakularnych realizacjach firmy.
Poza realizacjami na terenie Niemiec, w których współuczestniczyliśmy, nie mamy jeszcze na swoim koncie nic spektakularnego w Polsce. Co praktycznie oznacza, że jeszcze wszystko przed nami.
Jak postrzega Pani dzisiejszy rynek ?
To cały czas kontynuacja zastoju, który towarzyszy nam od dłuższego czasu. Mimo trochę lepszej koniunktury w budownictwie od początku tego roku, w branży stolarki aluminiowej nie widać odbicia. Firmy muszą mieć naprawdę bogatą ofertę by konkurować na rynku.
Jakie ma Pani bliższe lub dalsze plany na przyszłość firmy?
Nasze plany koncentrują się obecnie na rozwoju naszego działu montażowego. O przyszłych planach nie będę mówić, by nie zapeszyć.
Proszę opowiedzieć o historii firmy. Jakie były początki? Skąd pomysł na tego typu działalność?
Początki naszej firmy sięgają roku 2001. Zajmowaliśmy się wtedy tak naprawdę projektowaniem konstrukcji betonowych, czyli czymś zupełnie innym niż dzisiaj. Kryzys branży budowlanej w tamtym czasie, a właściwie upadek wielu znaczących firm budowlanych w regionie skłonił nas do szukania alternatywy na rynku, czegoś pokrewnego w branży. Stąd zainteresowanie konstrukcjami aluminiowymi.
Jakim doświadczeniem branżowym dysponowała Pani w momencie rozpoczynania działalności firmy?
Nasze doświadczenia i założenia opierały się właściwie na tym, że nawet największe przedsięwzięcia czy projekty to najczęściej składowa kilku lub kilkunastu firm współpracujących wzajemnie ze sobą. Tej zasady nie można przekuć na cały rynek, ale generalnie się ona potwierdza. O tym więc, że jakaś firma funkcjonuje na rynku, decyduje de facto luka, jaką jest się w stanie zapełnić poprzez swoją działalność. Poza tym, dużo szczęścia i pasja...
Jak wygląda oferta Pani firmy?
Oferujemy zadaszenia tarasowe wraz z kompletnym wyposażeniem w osłony przeciwsłoneczne, ogrody zimowe o konstrukcji ciepłej (podobnie wyposażone), markizy okienne, przesłony materiałowe pionowe do różnych zastosowań, wolno stojące konstrukcje zacieniające oraz parasole przeciwsłoneczne. Osobiście polecam pionowe przesłony materiałowe takie jak Aruba czy Vertitex, które dają wiele możliwości zastosowań zarówno w budownictwie jednorodzinnym, jak i wielorodzinnym. Wszystko oczywiście oparte jest na aluminium powlekanym proszkowo oraz na kolekcji wodoodpornych materiałów w szerokiej gamie kolorystycznej.
Co wyróżnia Pani firmę spośród podobnych przedsiębiorstw?
Na pewno wysoka jakość oferowanych produktów, ale nie tylko to. W kwestii osłon przeciwsłonecznych nasze wyroby są w pełni kompatybilne z praktycznie każdym z systemów ogrodów zimowych dostępnych na rynku. Jeśli chodzi o markizy, to wyróżnia nas ponadstandardowa oferta (automatyka, sensory) i wzornictwo firmy Weinor, które nagrodzone zostało prestiżową statuetką „reddot design”.
Dla jakiego klienta oferuje Pani swoje produkty?
Szukamy przede wszystkim partnerów handlowych z terenu Polski i nie tylko, chcących nawiązać z nami współpracę. Nasza oferta jest również skierowana do klienta indywidualnego. Wszystkich zainteresowanych odsyłam na naszą stronę internetową www.dachytarasowe.eu, na której możecie Państwo znaleźć dane kontaktowe do nas.
Proszę opowiedzieć o najbardziej spektakularnych realizacjach firmy.
Poza realizacjami na terenie Niemiec, w których współuczestniczyliśmy, nie mamy jeszcze na swoim koncie nic spektakularnego w Polsce. Co praktycznie oznacza, że jeszcze wszystko przed nami.
Jak postrzega Pani dzisiejszy rynek ?
To cały czas kontynuacja zastoju, który towarzyszy nam od dłuższego czasu. Mimo trochę lepszej koniunktury w budownictwie od początku tego roku, w branży stolarki aluminiowej nie widać odbicia. Firmy muszą mieć naprawdę bogatą ofertę by konkurować na rynku.
Jakie ma Pani bliższe lub dalsze plany na przyszłość firmy?
Nasze plany koncentrują się obecnie na rozwoju naszego działu montażowego. O przyszłych planach nie będę mówić, by nie zapeszyć.
red. Łukasz Gąsior, oknonet.pl










