Z Markiem Porzeckim, właścicielem firmy
Abakus, na temat działalności, początku i planów na przyszłość firmy, rozmawiał red. Tomasz Pępek.
Proszę mi powiedzieć w czyjej głowie powstał pomysł na firmę i od jak dawna ona istnieje?
Firma Abakus powstała 14 lat temu. Jeszcze na studiach założyłem firmę, która świadczyła usługi budowlane związane z remontowaniem i wykończaniem mieszkań – układanie glazury, tapetowanie, szpachlowanie ścian. Później mój kolega ze studiów zadzwonił do mnie i zaproponował mi pracę na stanowisku kierownika sprzedaży okien w ich biurze w Białymstoku. Początkowo byłem zatrudniony na umowę o pracę – później zaproponowano mi bym prowadził własną działalność i samodzielnie kierował biurem – zgodziłem się. Kupowałem od nich produkty jako dealer – wiązało się to z otrzymywaniem prowizji na poziomie 3 - 4%. Na początku musiałem dobrze poznać rynek, zorientować się z jakim zyskiem okna sprzedawać. Zacząłem działać na wolnym rynku. Jak zbudowałem już sobie wiedzę na temat rynku branży, mechanizmów, które nim rządzą, pojawił się w mojej głowie pomysł by spróbować samemu produkować okna. Wiedziałem, że składają się one z profili PCV, wzmocnień, pakietów szklanych itd. i że to wszystko można kupić. Wynająłem pomieszczenie po dawnej stacji uzdatniania wody, kupiłem bardzo proste maszyny (zgrzewarkę jednogłowicową, piłę dwugłowicową) i tak zaczęła się moja przygoda z produkcją okien. Wkładałem w to dużo własnego wysiłku, ciągle się uczyłem, a jednocześnie szkoliłem pracowników. Nigdy nie bazowałem na wiedzy innych ludzi – musiałem wszystko poznać samemu. Takie nastawienie daje mi pewność, że to co robię ja i moi pracownicy jest wykonywane rzetelnie i profesjonalnie. Droga jaką musiałem przebyć była ciężka i żmudna, ale konsekwencja w działaniu i determinacja doprowadziły do tego, że firma się rozwinęła do takiej skali, jaka jest na dzień dzisiejszy – z automatycznymi liniami zgrzewająco-czyszczącymi, centrami obróbczymi, itp.
Skąd nazwa firmy Abakus?
Abakus jest to zwieńczenie głowicy kolumny, element ozdobny, to co wyróżnia. Wybrałem taką nazwę dlatego, że nasza firma wcześniej wyróżniała się jakością wykonywanych usług remontowych, a teraz wyróżnia się jakością produkowanych okien.
Jak rozwijacie sieć dystrybucji? Czy macie własne punkty sprzedaży?
Rozprowadzamy swoje produkty przez sieć dealerów, oni handlują naszymi oknami, montują je, a my dostosowujemy się z ofertą cenową do ich potrzeb i wymagań.
Zajmujecie się również okleinowaniem profili PCV i ALU, może mi Pan coś więcej powiedzieć na ten temat?
Okleinujemy od dość dawna. 5 lat temu kupiliśmy pierwszą linię do okleinowania firmy
BARBERAN – uczyliśmy się okleinując profile Salamandra. Później stopniowo rozwijaliśmy ten dział. – na dzień dzisiejszy mamy dwie okleiniarki. Przede wszystkim okleinujemy dla siebie, ale świadczymy również usługi dla firm zewnętrznych (okleinowaliśmy takim koncernom, jak
BRÜGMANN,
ALUPLAST). Mamy w tym bardzo duże doświadczenie i robimy to perfekcyjnie.
Jak ocenia Pan bieżący rok w odniesieniu do poprzedniego?
W bieżącym roku nie odnotowaliśmy żadnego spadku w stosunku do roku poprzedniego. Kryzys finansowy w żaden sposób jeszcze nie odbił się na płynności finansowej naszej firmy, nie mamy żadnych problemów z należnościami.
Jakie ma Pan plany na przyszłość?
Celem nadrzędnym jest utrzymanie silnej pozycji na rynku. Cały czas pracujemy również nad zarządzaniem firmy, nad logistyką. Dążymy do tego, by nasze produkty były zawsze dostarczone klientowi na czas, żeby nie było opóźnień, a jakość była naprawdę bardzo wysoka. Na dzień dzisiejszy firma Abakus mocno rozwija dział związany z produkcją okien nietypowych: posiadamy własną linię do wyginania łuków. W porównaniu do roku ubiegłego wyprodukowaliśmy 3 krotnie więcej tego typu stolarki. W przyszłym roku planujemy świadczenie usług w tym zakresie innym producentom stolarki z PCV.
Dziękuję Panu bardzo za rozmowęDziękuję również