Windoor Expert

Okfens to przede wszystkim ludzie


Ilość wyświetleń: 2360

fot. OKFENS

3 marca 2009 na forum oknonet.pl w wątku o firmie Okfens pojawił się wpis o zaskakującej i znamiennej treści: Właśnie ogłosili likwidacje zakładu. Szkoda, bo robili naprawdę dobre okna. Wpis zapoczątkował dyskusję o przyczynach takiej decyzji Zarządu. Z Panem Mariuszem Witek, Prezesem Zarządu Okfens o tym, co naprawdę wydarzyło się w firmie z Czeladzi, rozmawiała red. Karolina Cetera.

Panie Mariuszu, krótkie pytanie. Co się stało?

Mariusz Witek: Jak mówi powiedzenie, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Sytuacja finansowa firmy od dłuższego czasu była zła i w pewnych sytuacjach kodeks handlowy (artykuł 233) nie pozostawia wątpliwości co do przyszłości przedsiębiorstwa.

Informacja o likwidacji pojawiła się nagle. Pracownicy dowiedzieli się o tym 3 marca. Od kiedy wiedział Pan, że firmy Okfens nie da się już uratować?

Osoby, które są częścią bezpośredniego kierownictwa, na bieżąco były informowane o sytuacji, więc dla nich z pewnością kondycja firmy nie była tajemnicą. Mieli świadomość sytuacji zagrożenia. Jeżeli chodzi o pozostałych pracowników, uznałem, że najlepszą metodą komunikowania nie jest forma pisemnego powiadomienia. Zwołałem ogólne zebranie załogi i czułem się w obowiązku osobiście przekazać tę decyzję, wyjaśnić przyczyny i nakreślić jakąś perspektywę na najbliższą przyszłość.
Natomiast kondycja finansowa od wielu lat była zła, więc nie można jej łączyć z działalnością firmy w ostatnich miesiącach. Ona się systematycznie pogarszała i dotarliśmy do momentu, kiedy bilans 2008 roku pokazał sytuację zagrożenia, jeżeli chodzi o relację wyniku finansowego i poziom kapitału własnego.
Wracając do reakcji pracowników i stanu zagrożenia, wielokrotnie zdarza nam się obserwować sytuację, kiedy otrzymujemy wiadomości, o tym, że pracownicy firm nie otrzymują wynagrodzenia na czas, otrzymują 50%, drugie 50% w bliżej nieokreślonej perspektywie, dostawcy narzekają, że nie są wypłacane należności za faktury związane z dostawami. Okfens był pod tym względem wiarygodnym pracodawcą i klientem. Wszystkie zobowiązania w stosunku do pracowników były płacone regularnie. Wizyty państwowej inspekcji pracy, które mieliśmy nie stwierdziły żadnych naruszeń przepisów pod tym względem, również nasi dostawcy bardzo sobie chwalili współpracę z nami.
Dlatego w momencie kiedy powstało zagrożenie Zarząd był zmuszony do działania i tutaj uznaliśmy, że lepiej zaprzestać działalności w sytuacji, kiedy jesteśmy w stanie rozliczyć się ze zobowiązań, niż iść na bardziej ryzykowny scenariusz.

Co dalej z Okfensem?

Od 04.02.2009 jesteśmy przedsiębiorstwem w stanie likwidacji, co znaczy, że nie ma planu zbycia firmy.

Jak wygląda teraz położenie pracowników? Czy są przewidziane dla nich jakieś rozwiązania?

Zgodnie z planem, przedstawionym załodze 3 marca, wszystkie umowy o pracę zostaną wypowiedziane. Takie są przepisy w sytuacji likwidacji spółki. Natomiast, jak będą wyglądały szczegóły zadecydują negocjacje ze związkiem zawodowym. Złożyliśmy zawiadomienie do urzędu pracy również deklarując zaangażowanie i determinację w rozwiązaniu problemu pracowników. Niezależnie od tego jesteśmy na etapie powoływania specjalnego komitetu, specjalnej grupy roboczej, która zajmie się udzielaniem pracownikom pomocy w poszukiwaniu pracy, rozpoczynając od spraw typowo formalnych, jak napisanie porządnego CV, poprzez wyszukiwanie ofert pracy, które funkcjonują w tej chwili na rynku, przekazywanie ich do pracowników, którzy są na etapie poszukiwania. Planujemy intensywne wsparcie dla pracowników w procesie poszukiwania nowego zajęcia.
Definitywnie nie zostawimy ich samych. Zawsze wierzyłem w zasadę, że firma to przede wszystkim ludzie. Dobro pracowników jest priorytetem aktywności kadry kierowniczej w tej chwili. Powołanie specjalnego komitetu w tej sprawie jest tutaj najlepszym dowodem. Zresztą od naszych pracowników już dziś rano odbierałem telefony, że już otrzymują oferty pracy z rynku po tych pierwszych informacjach, które się pojawiły. Myślę, że docenią to również z perspektywy czasu, dzięki reputacji Okfensu i pracy, którą wspólnie wykonaliśmy, będzie to stanowiło najlepszy argument w rozmowie z nowym pracodawcą.

Czy obecna sytuacja w branży, kryzys, którego tak wielu się obawia, miała wpływ na Państwa decyzję?

To nie była decyzja, która jest konsekwencją sytuacji spółki w ostatnich trzech, czy nawet sześciu miesiącach. Definitywnie nie. Myślę, że bieżąca sytuacja gospodarcza, szczególnie w branży budowlanej, była czymś, co było wzięte pod uwagę, jeżeli chodzi o określenie przyszłości spółki i niewątpliwie w takiej sytuacji trudno jest snuć bardzo optymistyczne plany. Trzeba patrzeć realistycznie na sytuację.

Z tego co i jak Pan mówi, słychać, że był Pan osobą bardzo zaangażowaną w działalność firmy, miał filozofię na jej funkcjonowanie. Co będzie Pan teraz robił?

Jeżeli chodzi o najbliższą perspektywę, priorytet numer jeden to wywiązanie się ze wszystkich zobowiązań w stosunku do pracowników, do dostawców. Priorytet numer dwa, współudział w likwidacji przedsiębiorstwa, to jest kwestia znalezienia rozwiązania dla pozostałej części majątku firmy. Dalszy horyzont czasowy?- nie mam w tej chwili czasu myśleć o tym. Okfens poza czasem, który dotychczas poświęcałem życiu osobistemu, wypoczynkowi, wypełniał 100% mojego życia zawodowego, więc niewątpliwie pod tym względem mam w tej chwili uczucie pewnej próżni. Myślę, że po załatwieniu tych tematów, o których wspominałem, przyjdzie pora na kolejne decyzje.
Z gruntu jestem optymistą i myślę sobie, że jeżeli jeszcze będziemy mieli okazję rozmawiać w przyszłości, to spotkamy się w takiej sytuacji, kiedy powiemy sobie, że zdecydowana większość załogi, ja mam nadzieję, że to będzie blisko 100%, znajdzie swoje nowe, atrakcyjne miejsca pracy, bo to jest na dzisiaj najważniejsze.

Chciałby Pan zostać w branży?

Moja kariera zawodowa układała się dotychczas dosyć różnorodnie i bardzo sobie ceniłem tą różnorodność. Pod koniec lat 90 zetknąłem się z branżą szeroko rozumianych materiałów budowlanych, który wydał mi się na tyle fascynujący i frapujący, że do dzisiaj w nim tkwię. Natomiast jeżeli chodzi o sam sektor stolarki otworowej ze szczególnym uwzględnieniem stolarki PCV, określiłbym go jako trudny i wymagający. Ta trudność nie oznacza tylko tego, co zwykle rozumiemy pod kątem wyzwań. Lubimy zmagać się z przeciwnościami po to, żeby czerpać satysfakcję z ich pokonywania. W mojej opinii specyfika tego sektora polega na tym, że jest on ekstremalnie rozdrobniony i myślę, że dopóki to rozdrobnienie będzie się utrzymywało, będzie to rynek bardzo trudny dla inwestorów międzynarodowych, którzy z racji swojej skali działania i poziomu ponoszonego ryzyka są zobowiązani do przestrzegania pewnych reguł. Drobni inwestorzy mogą liczyć na większy margines tolerancji dla ryzyka, które podejmują.

Dziękuję bardzo za rozmowę. Mam nadzieję, że Pana plany zostaną zrealizowane, a załoga jak najmniej ucierpi. Serdecznie tego życzymy w imieniu redakcji i myślę, że całej branży.

Ja również dziękuję za zainteresowanie nami, chciałem, żeby komunikacja odbyła się z poszanowaniem myślenia w kategoriach, że Okfens to są przede wszystkim ludzie, którzy dzisiaj w trudny sposób rozstają się z firmą i chciałbym, żeby potem mieli jak najlepsze wspomnienia.

red. Karolina Cetera
oknonet.pl





Budvar ponownie Ambasadorem Polskiej Gospodarki

Budvar kolejny raz zdobył tytuł Ambasadora Polskiej...

Dobrać dodatki do okien

Gdy wybieramy okna do domu, zależy nam na wygodzie ich...

MK OKNO o systemie KBE88+

Od pewnego czasu MK OKNO ma w swojej ofercie stolarkę na...

Okna akustyczne, czyli jak chronić się przed hałasem

Mieszkańcy miast co dzień narażeni są na wszechobecny...

System STAR w ofercie firmy Justa

Firma Justa, producent okien i drzwi PVC, wprowadziła do...


» Więcej na subportalu okna

Zobacz również:




baner