Założona pod koniec lat 90-tych, zamojska Afla jest producentem okien PVC w systemach DECCO70 oraz NESTT60. Rozmowa o historii i planach, z założycielem Andrzejem Mazurek.
Jak powstała firma ALFA, czyj to był pomysł?
Firmę założyli Piotr Borucki i Andrzej Mazurek, pod koniec lat dziewięćdziesiątych stwierdziliśmy, że istnieje potrzeba działania wąsko wyspecjalizowanej firmy, a co za tym idzie bardzo profesjonalnej w segmencie materiałów budowlanych, na lokalnym zamojskim rynku.
Jak duża jest firma, ile zatrudnia osób?
W chwili obecnej firma zatrudnia 21 osób w centrali w Zamościu oraz w czterech naszych biurach handlowych: w Chełmie, Hrubieszowie, Krasnymstawie i Tomaszowie Lubelskim.
Od kiedy działacie na rynku?
Na rynku lokalnym działamy od czerwca 1998 r. W miarę upływu czasu zwiększaliśmy nasz obszar działania na całe woj. lubelskie, a także na ościenne tereny Ukrainy. Na Ukrainie mamy wieloletnich, stałych odbiorców.
W ofercie macie pokrycia dachowe oraz okna. Nas interesują okna, ale mimo to spytam, jaki jest główny profil Waszej działalności?
Obydwie oferty towarowe są równie ważne, wielkość sprzedaży wacha się zależnie od potrzeb rynku, na które staramy się szybko reagować.
Kto jest Waszym dostawcą profili? Dlaczego akurat na nich się zdecydowaliście?
W chwili obecnej produkujemy z dwóch rodzajów profili: DECCO70 oraz NESTT60. Jak same nazwy sugerują są to profile o szerokości 70 i 60 mm. Podstawowym kryterium wyboru profili była cena, jakość oraz obsługa logistyczna. Pierwotnie wybraliśmy profil Aluplast jednak po pewnym czasie dokonaliśmy wielu prób z profilami DECCO oraz NESTT i zdecydowaliśmy się na zmianę . To była dobra decyzja.
Czy mieliście wcześniej jakiś doświadczenia w tej branży? Czym zajmowaliście się wcześniej? Dachami czy oknami?
Od początku obydwa asortymenty były w naszej ofercie. Jeśli chodzi o dział okien, to przed rozpoczęciem produkcji w roku 2007, byliśmy dealerem Firmy DRUTEX Bytów i ADAMS Mrągowo.
Czym Wasze produkty wyróżniają się na rynku i w jaki sposób zachęcacie potencjalnego klienta do zakupu?
Główny nasz atut to rozsądna cena połączona z jakością. Zgodnie z maksymą „najlepszą reklamą są zadowoleni klienci”, staramy się błyskawicznie reagować na wszelkie uwagi i sugestie. Możemy się pochwalić tym, że reklamacje to naprawdę znikomy promil naszej sprzedaży. I w tym miejscu należy się pokłon pracownikom, bo to oni pracują na taki a nie inny wizerunek Spółki. Jesteśmy naprawdę dobrym zespołem.
Jaką macie strategię sprzedaży? Sprzedaż bezpośrednia, poprzez hurtownie?
Jak już wcześniej wspomniałem, posiadamy sieć biur handlowych w kilku miastach powiatowych Lubelszczyzny oraz wypróbowanych dealerów na Ukrainie m. in. we Włodzimierzu Wołyńskim, Sokalu, Czerwonogradzie, okolicach Lwowa, Jaworowa, a nawet Ivano-Frankowsku (dawniej Stanisławów). Ostatnio jednak widzimy potrzebę stworzenia własnej sieci dealerskiej i zwiększenia obszaru działania. Korzystając z okazji zapraszamy serdecznie firmy okienne do współpracy.
Kto jest waszym największym konkurentem?
Che che, mamy wielu konkurentów, ale jeśli chodzi o okna to są to lokalne firmy produkcyjne, nie chcę w tym miejscu wymieniać nazw, bo pomijając kogoś mogę go obrazić.
Jakie nowości pojawiły się w waszej ofercie w ostatnim czasie?
Staramy się szybko reagować na potrzeby rynku i wprowadzać nowe trendy w branży, ostatnio np. wprowadziliśmy do naszej oferty profil okleinowany jednostronnie, z barwiona ścianką w masie. Jednocześnie unikamy wprowadzania rozwiązań, które nie wpływają na efekt końcowy produktu, a są tylko elementem marketingowym, tak jak np. wprowadzenie wkręta z łbem płaskim, zamiast wypukłego i robienie z tego wielkiego halo na całą Polskę, zgodnie z przekonaniem „nieważne jak o nas mówią, byle mówili”. Nam taka idea jest obca.
Jakie macie plany na najbliższy okres? Planujecie jakieś inwestycje?
Jak wszystkim wiadomo mamy kryzys i wprowadzanie nowych obciążeń dla firmy jest bardzo ryzykowne, co nie znaczy, że nie mamy planów na przyszłość. Planujemy np. wprowadzenie produkcji stolarki aluminiowej. W tym momencie jesteśmy na etapie sondowania rynku, co do potrzeb tego rodzaju produktu. Jednak na chwilę obecną, priorytetem jest działanie mające na celu utrzymanie zatrudnienia i wysokości wynagrodzeń.
Jak aktualna koniunktura na rynku przekłada się na Waszą sprzedaż, czy odczuwacie kryzys?
Na pewno jak wszyscy odczuwamy spadek koniunktury. Kryzys najbardziej dotyka firm, które dokonały dużych nakładów inwestycyjnych, nie rzadko poprzez kredyty i leasingi. Obecne "wyżynanie" się na przetargach publicznych jest tego pokłosiem. Cieszę się, że naszej firmy to nie dotyczy. Naszym problemem – wbrew pozorom – jest nie ogólnoświatowy kryzys, ale „strefa Schengen”. Nasza sprzedaż na Ukrainę w roku 2007 to ponad 35% przychodu. W roku ubiegłym nie przekroczyła 10%, ale za to należy już "dziękować" politykom.
Firmę założyli Piotr Borucki i Andrzej Mazurek, pod koniec lat dziewięćdziesiątych stwierdziliśmy, że istnieje potrzeba działania wąsko wyspecjalizowanej firmy, a co za tym idzie bardzo profesjonalnej w segmencie materiałów budowlanych, na lokalnym zamojskim rynku.
W chwili obecnej firma zatrudnia 21 osób w centrali w Zamościu oraz w czterech naszych biurach handlowych: w Chełmie, Hrubieszowie, Krasnymstawie i Tomaszowie Lubelskim.
Na rynku lokalnym działamy od czerwca 1998 r. W miarę upływu czasu zwiększaliśmy nasz obszar działania na całe woj. lubelskie, a także na ościenne tereny Ukrainy. Na Ukrainie mamy wieloletnich, stałych odbiorców.
W ofercie macie pokrycia dachowe oraz okna. Nas interesują okna, ale mimo to spytam, jaki jest główny profil Waszej działalności?
Obydwie oferty towarowe są równie ważne, wielkość sprzedaży wacha się zależnie od potrzeb rynku, na które staramy się szybko reagować.
Kto jest Waszym dostawcą profili? Dlaczego akurat na nich się zdecydowaliście?
W chwili obecnej produkujemy z dwóch rodzajów profili: DECCO70 oraz NESTT60. Jak same nazwy sugerują są to profile o szerokości 70 i 60 mm. Podstawowym kryterium wyboru profili była cena, jakość oraz obsługa logistyczna. Pierwotnie wybraliśmy profil Aluplast jednak po pewnym czasie dokonaliśmy wielu prób z profilami DECCO oraz NESTT i zdecydowaliśmy się na zmianę . To była dobra decyzja.
Czy mieliście wcześniej jakiś doświadczenia w tej branży? Czym zajmowaliście się wcześniej? Dachami czy oknami?
Od początku obydwa asortymenty były w naszej ofercie. Jeśli chodzi o dział okien, to przed rozpoczęciem produkcji w roku 2007, byliśmy dealerem Firmy DRUTEX Bytów i ADAMS Mrągowo.
Czym Wasze produkty wyróżniają się na rynku i w jaki sposób zachęcacie potencjalnego klienta do zakupu?
Główny nasz atut to rozsądna cena połączona z jakością. Zgodnie z maksymą „najlepszą reklamą są zadowoleni klienci”, staramy się błyskawicznie reagować na wszelkie uwagi i sugestie. Możemy się pochwalić tym, że reklamacje to naprawdę znikomy promil naszej sprzedaży. I w tym miejscu należy się pokłon pracownikom, bo to oni pracują na taki a nie inny wizerunek Spółki. Jesteśmy naprawdę dobrym zespołem.
Jak już wcześniej wspomniałem, posiadamy sieć biur handlowych w kilku miastach powiatowych Lubelszczyzny oraz wypróbowanych dealerów na Ukrainie m. in. we Włodzimierzu Wołyńskim, Sokalu, Czerwonogradzie, okolicach Lwowa, Jaworowa, a nawet Ivano-Frankowsku (dawniej Stanisławów). Ostatnio jednak widzimy potrzebę stworzenia własnej sieci dealerskiej i zwiększenia obszaru działania. Korzystając z okazji zapraszamy serdecznie firmy okienne do współpracy.
Kto jest waszym największym konkurentem?
Che che, mamy wielu konkurentów, ale jeśli chodzi o okna to są to lokalne firmy produkcyjne, nie chcę w tym miejscu wymieniać nazw, bo pomijając kogoś mogę go obrazić.
Jakie nowości pojawiły się w waszej ofercie w ostatnim czasie?
Staramy się szybko reagować na potrzeby rynku i wprowadzać nowe trendy w branży, ostatnio np. wprowadziliśmy do naszej oferty profil okleinowany jednostronnie, z barwiona ścianką w masie. Jednocześnie unikamy wprowadzania rozwiązań, które nie wpływają na efekt końcowy produktu, a są tylko elementem marketingowym, tak jak np. wprowadzenie wkręta z łbem płaskim, zamiast wypukłego i robienie z tego wielkiego halo na całą Polskę, zgodnie z przekonaniem „nieważne jak o nas mówią, byle mówili”. Nam taka idea jest obca.
Jakie macie plany na najbliższy okres? Planujecie jakieś inwestycje?
Jak wszystkim wiadomo mamy kryzys i wprowadzanie nowych obciążeń dla firmy jest bardzo ryzykowne, co nie znaczy, że nie mamy planów na przyszłość. Planujemy np. wprowadzenie produkcji stolarki aluminiowej. W tym momencie jesteśmy na etapie sondowania rynku, co do potrzeb tego rodzaju produktu. Jednak na chwilę obecną, priorytetem jest działanie mające na celu utrzymanie zatrudnienia i wysokości wynagrodzeń.
Jak aktualna koniunktura na rynku przekłada się na Waszą sprzedaż, czy odczuwacie kryzys?
Na pewno jak wszyscy odczuwamy spadek koniunktury. Kryzys najbardziej dotyka firm, które dokonały dużych nakładów inwestycyjnych, nie rzadko poprzez kredyty i leasingi. Obecne "wyżynanie" się na przetargach publicznych jest tego pokłosiem. Cieszę się, że naszej firmy to nie dotyczy. Naszym problemem – wbrew pozorom – jest nie ogólnoświatowy kryzys, ale „strefa Schengen”. Nasza sprzedaż na Ukrainę w roku 2007 to ponad 35% przychodu. W roku ubiegłym nie przekroczyła 10%, ale za to należy już "dziękować" politykom.
Dziękuję za rozmowę i życzą sukcesów
red. Marcin Izydorczyk










