Firma Piotrowski Okna i drzwi powstała w 1990 roku. Kto zakładał firmę? Co było powodem rozpoczęcia działalności?
Firma powstała w 1990 roku, początkowo zajmowałem się handlem wszelkimi artykułami przemysłowymi, głównie obuwiem, a także odzieżą. Sprzedażą oraz montażem stolarki zajęliśmy się w 2003 roku, traktując to początkowo jako rozszerzenie działalności. Otworzyliśmy osobne biuro sprzedaży w Rynku, w Dębicy. Początkowo próbowaliśmy działać pod szyldami producentów, jednak wkrótce przekonaliśmy się, że klienci identyfikują nas w związku z wieloletnią działalnością w handlu i dlatego postanowiliśmy działać pod własnym nazwiskiem – jako nazwą.
Wybór profili, a także producentów, nie był oczywisty od początku. Trochę eksperymentowaliśmy, przekonując się, że prawie każdy system jest dobry, pod warunkiem, że produkuje na nim fabryka, która odpowiednio okna wzmacnia stalą, okuwa na dobrym okuciu oraz dobrze wyposaża. Dlatego wybór padł na fabrykę, która produkuje na Aluplaście, dziś również na Brugmanie, chociaż nauczeni różnymi doświadczeniami, współpracujemy z kilkoma fabrykami. Ma to również zalety, ponieważ możemy się dopasować do potrzeb klienta, zarówno ze względu na cenę jak i np. kształt profili.
Ogólnie kierujemy się zasadą, że sprzedajemy tylko i wyłącznie te produkty, co do których nie mamy żadnych zastrzeżeń – w domyśle reklamacji i związanych z tym kłopotów. Dotyczy to wszelkich produktów przez nas oferowanych. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że już od lat współpracujemy np. z Firmą ADAMS z Mrągowa i życzyłbym wszystkim takich właśnie partnerów w interesach.
Ogólnie kierujemy się zasadą, że sprzedajemy tylko i wyłącznie te produkty, co do których nie mamy żadnych zastrzeżeń – w domyśle reklamacji i związanych z tym kłopotów. Dotyczy to wszelkich produktów przez nas oferowanych. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że już od lat współpracujemy np. z Firmą ADAMS z Mrągowa i życzyłbym wszystkim takich właśnie partnerów w interesach.
Czym wyróżniacie się na rynku? W jaki sposób zachęcacie klienta, aby skorzystał z Waszych usług? Korzystacie z reklamy?
Staramy się wyróżnić szeroką ofertą, produktami wysokiej jakości w rozsądnej cenie. Wielką wagę przykładamy do dotrzymania terminów realizacji zamówień, jakości montażu, jak też późniejszej obsługi związanej np. z regulacjami. Tu chciałbym podkreślić rolę montażystów, którzy są wizytówką firmy, ich dobra robota, to świetna reklama i świadectwo o Firmie. Nieraz powtarzam, że firma to nie szyld, nazwa itd. Firma to dobrani odpowiednio ludzie, którzy pracują z pasją i entuzjazmem. U nas klient nie czeka na realizację reklamacji czy pomiar. Staramy się wszystko załatwiać "od ręki", zawsze mając na uwadze zadowolenie klientów, zarówno z produktu, jak też z obsługi. Oczywiście korzystamy regularnie z reklamy – najczęściej gazet lokalnych, jednak najlepsza reklama, to ta szeptana, roboty z polecenia tych, którzy skorzystali z usługi i są zadowoleni. Na to pracuje się długo, ale to bardzo ważne.
Jakie są plany na najbliższy okres działania firmy?
Firma rozwija się. Od dwóch lat zaczęliśmy wykonywać wylewki, posadzki i już w tej chwili posiadamy dwie brygady "posadzkarskie". Mamy zamiar powiększyć także obszar działania, otwierając kolejne biura sprzedaży. Nie chciałbym za wiele mówić o planach, ponieważ zauważyłem, że konkurencja chętnie korzysta z pomysłów, więc mamy czas, aby je ujawnić. Ha ha.
Jak widzi Pan rynek stolarki w obecnej chwili? Czy zauważył Pan jakieś nowe trendy?
Jeśli chodzi o rynek stolarki, to trudno mi wyrokować, ponieważ działamy w określonych, lokalnych warunkach. Nie odczuwamy specjalnie kryzysu. Może jedynie zmieniła się charakterystyka zamówień. Troszkę mniej nowych domów, za to więcej wymian stolarki w budynkach starszych. Z pewnością na przestrzeni tych kilku lat można zauważyć, że klienci chętniej kupują okna w kolorach. Zauważyłem także, że realizując solidnie zamówienie na okna, niejako z automatu klienci kupują u nas bramy garażowe, parapety, rolety i wszystkie usługi jakie oferujemy, dopytując o coraz szerszy ich zakres.
Jaki jest trend wśród klientów końcowych, mimo kryzysu? Cena odgrywa największą rolę, czy może jakość?
Wydawałoby się, że w kryzysie cena będzie sprawą decydującą przy zakupie stolarki. Z pewnością jest ona ważna, ale staram się zawsze podkreślać, że nasza firma nie zejdzie poniżej pewnego, założonego poziomu jakości i wyposażenia. Nie poszukujemy również wśród producentów najtańszych ofert. Owszem, trzeba mieć coś taniego również, ale musi to spełniać nasze wewnętrzne kryteria. Znów wracamy do tego, że szeroka oferta pozwala wybrać wśród tańszych i droższych profili i dopasować się do wymagań klienta.
Powiedział Pan, że dekoniunktura jakoś Was nie dotknęła, a nawet jest lepiej niż w latach ubiegłych. Czy zdradzi Pan Naszym czytelnikom jaka jest recepta na sukces?
Dekoniunktura na razie nas nie dotknęła, ale proszę wierzyć, że naprawdę obserwujemy sytuację na rynku i wcale nie uważamy, że nas nie dotknie. Póki co wychodzimy z założenia, że aby utrzymać się na rynku, trzeba po prostu dbać o jakość produktów i usług. U nas nie ma sytuacji, że klient nie ma racji. Stale podnosimy standard usług. Takie działania mają pomóc przetrwać trudny okres oraz wyjść z niego na jeszcze lepszej pozycji. A jeśli chodzi o sukces, to nie wiem czy akurat mam prawo odpowiadać na takie pytanie. Uwielbiam swoją pracę, jest moją pasją. Myślę, że jeśli się lubi to co się robi i jeszcze przy okazji na tym zarabiam, to pewnie jest to mój mały sukces. Nie czuje się absolutnie upoważniony do dawania recept na sukces, sam wciąż się uczę obserwując ludzi sukcesu i starając się z takich obserwacji wyciągnąć dla siebie pouczające wnioski.
Czy chciałby Pan jeszcze coś dodać?
W celu zapoznania się z naszą ofertą zapraszamy na Naszą stronę internetową:
http://www.piotrowski-okna.pl/index.php
Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów
red. Marcin Izydorczyk










