Tajniki montażu

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

Nie ma co ukrywać, ale kiepski montaż jest rzeczą spotykaną na rynku. Skąd to się bierze? Jedną z przyczyn jest ogromny wysyp firm, których kadra dopiero na kliencie uczy się tej niełatwej sztuki. Są też firmy z definicji niechlujne i niedbające o zadowolenie klienta. Biorą pieniądze i za pół roku zajmują się inną branżą. Poniżej przedstawiamy artykuł autorstwa Jarosława Cichawy z firmy JAR-EKO. Z wieloma opiniami w tekście zgadzamy się całkowicie. Mamy nadzieję, że poniższe słowa przyczynią się do podnoszenia wiedzy naszych montażystów i wiedzy ich klientów, dzięki czemu byle jakie firmy znikną z rynku tak szybko jak to możliwe. Artykułem tym zapraszamy do dyskusji na temat tajników montażu, osoby zainteresowane wypowiedzeniem się prosimy o kontakt oknonet@oknonet.pl

TAJNIKI MONTAŻU

Tak więc o samej technice montażu. Może zacznę od wymiany okien, jako usługi najbardziej rozpowszechnionej.

POMIAR

Tu liczy się doświadczenie i dokładność. Należy używać przymiarów zwijanych na tyle dobrych, by nie okazało się, że na 2000 mm jest 10 mm różnicy. Polecam miarki firmy STANLEY, ale tu uwaga: są one produkowane w rożnych szerokościach taśmy i najlepsza, sprawdzona przeze mnie to 5 mb o szerokości taśmy wziętej z 10 metrowej. Bardzo rzadko można ją spotkać i do najtańszych nie należy. Sposób pomiaru - od glifu do glifu, z tym że najlepiej jest, gdy klient pozwoli odkuć kawałek muru, by sprawdzić na ile stare okno jest w nim zagłębione oraz by móc uwzględnić szerokość nowego okna. Podobnie z wysokością.

Wymiary nowego okna powinny być tak wymierzone, aby warstwa piany pełniącej funkcje USZCZELNIAJĄCĄ I IZOLACYJNĄ mieściła się w granicach od min 10 do max 30 mm. Można sobie pozwolić wymierzając okna latem z luzem ok. 5-8mm. Ma to związek z rozszerzalnością PVC. W takiej sytuacji okno jest o swoich największych wymiarach.

Najlepszym rozwiązaniem dla stabilności okna i jego niezawodności jest wymiana parapetów wewnętrznych. Dzięki temu po zamontowaniu okna, podklinowaniu parapetu i jego obróbce jest 100% gwarancją dokładnego i stabilnego podparcia okna na parapecie. Inna sprawa jest z parapetami zewnętrznymi. Też najlepszą opcją jest montaż nowego parapetu - dzięki temu na styku okno-parapet można uzyskać szczelność. Albo poprzez zastosowanie uszczelki gumo pochodnej albo uszczelniacza budowlanego np. SOUDAL (chyba najlepszy na rynku). Używanie silikonu jest totalnym nieporozumieniem. Odkleja się od okna i parapetu - powstaje szczelina, a tym samym wodę penetruje cała przestrzeń podokienna.

MONTAŻ

Tu zamieścimy w późniejszym czasie więcej informacji, bo temat jest rozległy i trudno go opisać w jednym zdaniu. Może tylko wstępna uwaga co do sposobu montażu. Odwieczne pytanie - dyble czy kotwy?
Jestem zwolennikiem dybli, gdyż mimo przewiercenia futryny dają one gwarancję niezmiennego położenia okna w trakcie jego wieloletniego użytkowania. Kotwa, jeśli okno nie jest podparte parapetem, tej gwarancji nie daje. W efekcie ruchów termicznych PVC następuje powolny proces osadzania się okna pod wpływem ciężaru. Nierówno położona piana (różna jej ilość na brzegach) powoduje, że jedna krawędź systematycznie opada bardziej niż druga. Po pewnym czasie potrzebna jest regulacja, a w momencie gdy zabraknie regulacji ponowne wyparcie skrzydła szybą.
Perfekcyjne sposoby montażu na kotwy wymagają dużego nakładu pracy i czasu, a w przypadku braku parapetu też nie dają gwarancji stabilności. Kotwy powinny być przykręcone do profilu co najmniej jednym blachowkrętem, na tyle długim by "złapał" wzmocnienie, a w murze powinny być osadzone na dwa kołki rozporowe tak, aby nie zmieniały swojego położenia. Mają one utrzymywać okno tylko w pionie.

Dyble to duża stabilność położenia okna w czasie. Szybszy czas wykonania prac montażowych. Oto główne zalety. Istotne jest rozmieszczenie kotew/dybli względem zewnętrznych gabarytów okna. Od naroża nie dalej jak 20 cm i miedzy nimi odległość maksymalna 70 cm. Np. okno najbardziej rozpowszechnione O-34 powinno mieć na górnej krawędzi trzy punkty mocowania, po bokach także po trzy i jest kłopot z dołem. Jeśli dyble to także trzy, natomiast jeśli kotwy to należy wyjąć parapet wewnętrzny i także umieścić trzy kotwy. Jest to dość kłopotliwe i pracochłonne, ale gwarantuje dobrą jakość wykonanych prac. W swojej praktyce stosuje zasadę - wymiana okien - montaż na dyble, goły montaż - na kotwy z jedną uwagą. Kiedy montuję okna na budowie domku i kiedy klientem jest osoba indywidualna to dodaję zawsze jeden dybel na stronę okna, aby po naszym montażu nie przyszedł jakiś dowcipniś i nie wyciął świeżo zamontowanych okien i nie zabrał. Takie sytuacje często się zdarzają w Warszawie i okolicach. Dodanie dybla nawet po wycięciu piany i odgięciu kotew (wyrwaniu ich z profila - większość montażystów nie mocuje kotew do PVC) uniemożliwia ich wyrwanie w krótkim czasie. Dyble trzeba przyciąć, a na to w większości wypadków złodziej nie ma czasu, również ich obecność jest dla niego zaskoczeniem.

Przy montażu okna należy zwrócić szczególna uwagę na zachowanie pionu i poziomu. Niedopuszczalne są odchyłki w granicach dopuszczalnych kreskami na libelli. A już niedopuszczalnym jest montaż drzwi balkonowych o wysokości np. 2200 posługując się poziomicą 40 cm. Takie montaże też widziałem po roku eksploatacji.

PIANOWANIE

Należy zachować pełne wypełnienie szczelin pomiędzy oknem a murem. Dopuszczalne jest utworzenie warstwy piany od wewnątrz i od zewnątrz tak, że pomiędzy nimi jest warstwa powietrza. I tu istotna uwaga. Jeśli jest węgarek choćby z elewacji należy zostawić szczelinę dylatacyjną min. 5 mm i uzupełnić ją pianą. NIKT TEGO NIE ROBI I JEST TO POWAŻNY BŁĄD!!! Później po wyjęciu klinów stabilizujących okno na czas montażu, należy puste po nich miejsca także wypełnić pianą. JAK RZADKO TO JEST CZYNIONE!!! Po stwardnieniu piany i jej obcięciu tak, by była jakby przedłużeniem powierzchni okna, należy otynkować tę przestrzeń. Tutaj jest pewien problem. Specjaliści spierają się, czy obciętą pianę pokryć silikonem, by zabezpieczyć ją przed promieniami UV i atmosferą, czy tez nie. Przetestowałem w swoim domu i uważam, że jest to czynność zbędna. Prawidłowe otynkowanie glifów jest na tyle wystarczające, że po 8 latach odsłonięta piana wygląda tak, jakby przed chwilą ekipy wyszły po montażu.

No i estetyka wykończenia glifow. Widziałem już tzw. uzupełnienie ubytków. Włos się jeży. Ochlapane ściany, nierówna powierzchnia i zapaćkane zaprawą okna powodujące konieczność rozbierania okuć i ich czyszczenie.  

Przy poprawnie podanych wymiarach okien jest to tylko formalność, ale tutaj należy zwrócić uwagę na staranność i trzymanie się pewnych zasad gwarantujących zadowolenie klienta przez lata. Zetknąłem się z ekipami monterskimi montującymi okna tylko na pianę. Totalne nieporozumienie. Niestety nie sposób wyeliminować takich partaczy z rynku. Sprzedają swoją pracę za niskie pieniądze i tak ją wykonują, a to że klientowi okno osiada już po roku, ich nie interesuje. Pracują oni na powtarzającą się opinię o kiepskiej jakości okien z PVC. Nawet najlepsze okna można zepsuć nieprofesjonalnym montażem. A z drugiej strony powyższa sytuacja niczego nie nauczyła klienta. Znów robi konkurs ofert cenowych i może popełnić podobny błąd. Znów ktoś nabije go w butelkę, jeśli będzie kierował się tylko ceną.

To tylko część tak obszernego tematu. Proponuję wszystkim zainteresowanym zaglądanie na portal OKNONET, jak też czytanie kwartalnika OKNO oraz wszelkich publikacji dotyczących zasad montażu. I to, co najważniejsze: nie należy iść na skróty – trzymanie się zasad prawidłowego montażu owocuje gwarancją bezawaryjnej pracy okna przez lata. Wszelkiego rodzaju modyfikacje (tylko na pianę, jeden dybel na stronę czy inne) mogą zaowocować sprawami w sadzie – bo czasy, gdy sprzedawca i montażysta dyktuje warunki - bezpowrotnie minęły.

P.S.

Usytuowanie kotew montażowych względem okna powinno być takie, jak w powyższym opisie, natomiast usytuowanie dybli z pewnymi zmianami. Otóż gdyby umieścić dyble względem narożnika (czyli max. 20 cm w pionie, jak i poziomie) okna zamontowane jest za sztywno i przy częstych zmianach temperatury uniemożliwiony jest ruch samego zgrzewu i tym samym, gdy lokal nie jest ogrzewany i następują zmiany temperatury profila do wartości ujemnych może nastąpić pękniecie zgrzewu. Jest to co prawda wbrew zaleceniom ITB, co do rozmieszczenia mocowania, ale jak praktyka wskazuje, można przy dyblach zrezygnować z poziomych mocowań przy narożach. Okno PVC zamontowane za sztywno pracuje źle i może ulec zniszczeniu (za sztywno wcale nie oznacza montażu na samą pianę - to należy po raz kolejny podkreślić - taki montaż jest niedopuszczalny!!!).

Jarosław Cichawa
JAR-EKO F.H.U.
ul. Lipska 14/1
Warszawa 03-904
tel./fax 022 6341703
e-mail: jar-eko@home.pl
http://www.jar-eko.home.pl



Zainteresowany? Poproś o ofertę!



NANOSTONE – system powłok hydrofobowych do szkła i drewna

NANOSTONE – system powłok hydrofobowych do szkła i drewna

NANOSTONE to linia powłok hydrofobowych dedykowanych do...

Zakład produkcyjny stolarki aluminiowej WITEX do wynajęcia

Zakład produkcyjny stolarki aluminiowej WITEX do wynajęcia

Zakład produkcyjny stolarki aluminiowej wraz z całym...

Wygodne wyjście na dach z wyłazem dachowym WNS+ E3

Wygodne wyjście na dach z wyłazem dachowym WNS+ E3

Z dachu korzystają nie tylko kominiarze. Czasami...

Bezpłatne szkolenia montażowe FAKRO dla dekarzy

Bezpłatne szkolenia montażowe FAKRO dla dekarzy

Warsztaty będą prowadzone w okresie od stycznia do...

EKO-OKNA pomyślnie przeszły re-certyfikację ISO 9001:2015

EKO-OKNA pomyślnie przeszły re-certyfikację ISO 9001:2015

Zakończył się audyt re-certyfikacyjny, w wyniku...



» Więcej na subportalu okna