Podczas naszej ostatniej rozmowy Pan Jacek wspomniał o śląskiej firmie Wiolla, z którą współpracuje od kilku lat – w samych superlatywach wyrażał się na temat właściciela tej firmy, Pana Jarosława Żaka, który z sukcesem promuje markizy Markilux. Postanowiłam skontaktować się z Panem Jarosławem i podpytać go o to i owo. Poniżej przedstawiam wynik naszej rozmowy. Życzę przyjemnej lektury.
Pańska firma funkcjonuje na polskim rynku o 1993 roku – kiedy nastąpiło nawiązanie współpracy z firmą Markilux i jak do tego doszło?
Z firmą Markilux współpracujemy od 2009 roku. Jest to zatem trzeci wspólny sezon. W nawiązaniu kontaktu pomogła nam firma Somfy, za co szczególne podziękowania należą się Panu Waldemarowi Niedzieli.
Co, Pańskim zdaniem, wyróżnia produkty Markilux?
Szukając ekskluzywnego dostawcy markiz, zakładaliśmy wstępnie, że markizy produkowane w Niemczech, Szwajcarii czy Austrii, bądź na komponentach pochodzących z tych krajów, będą się cechowały bardzo wysoką jakością. Jednakże to, co wyróżnia Markiluxa na tle konkurencji europejskiej, to z całą pewnością niepowtarzalny design. Drugi argument to kolekcja tkanin Sunsilk. Są to tkaniny z włókna syntetycznego, gdzie trwałość koloru jest równie wysoka, jak w przypadku tkanin poliakrylowych (również dostępnych w kolekcji Markiluxa). Zaznaczyć przy tym trzeba, że tkaniny poliestrowe wykonane są w nanotechnologii, co powoduje że ich powierzchnia trudniej ulega zabrudzeniu.
Warto również wspomnieć o kapitalnym przygotowaniu technicznym i merytorycznym firmy Markilux pod kątem nietypowych montaży. Każdy model markizy ma od kilku do kilkunastu różnych rodzajów uchwytów montażowych. Wszystkie opisane są i zwymiarowane, w dostępnych w formie papierowej i elektronicznej, katalogach technicznych. Przy nietypowym montażu zatem nie musimy tworzyć dodatkowych uchwytów, tylko wybieramy jeden z wielu dostępnych „od ręki”. Praca przy użyciu tego typu narzędzi jest prawdziwą przyjemnością.
Czy jakiś produkt cieszy się wyjątkową popularnością u klientów Pańskiej firmy?
Wyjątkową markizą w ofercie Markiluxa jest model Markilux 6000. Jest to markiza kasetowa, która jest dostępna w kilku wariantach stylistycznych. Markiza ta może być wyposażona w oświetlenie oraz opuszczaną z belki frontowej falbanę – roletę (shattenplus). Do Markiluxa 6000 możemy również zintegrować promiennik ciepła. Markilux 6000 odpowiada również wielu klientom ze względu na stosunkowo spore maksymalne wymiary, tj. szer. 700 cm x wys. 400 cm.
Ciekawą markizą w ofercie jest również Markilux 990. Mała i bardzo zgrabna kaseta oraz stosunkowo atrakcyjna cena czynią ten model szczególnie popularnym.
Pan Jacek Stengert, przedstawiciel Markilux na Polskę, twierdzi, że
Pańska firma przoduje w sprzedaży produktów Markilux. Jaki jest zatem przepis
na sukces?Sukces to zdecydowanie za duże słowo, ale jeżeli przyjąć, że w miarę skutecznie sprzedajemy ekskluzywne markizy, to przyczyn należy szukać w entuzjastycznym podejściu sprzedawców, montażystów i przy okazji moim. Chyba po prostu jest tak, że w firmie Wiolla wszyscy lubimy markizy tarasowe. Lubimy też patrzeć na radość klienta, który po skończonym montażu odpoczywa sobie pod swoją piękną markizą i jest po prostu zadowolony.
Czy globalny kryzys jest Panu straszny? Jak się Pan w tym wszystkim odnajduje?
Jeżeli chodzi o rynek markiz, to spadek obrotów, który odnotowaliśmy w 2010 roku, był raczej spowodowany niekorzystną pogodą niż globalnym kryzysem. Tym niemniej sprawa nie dotyczyła produktów z tzw. „górnej półki”, a do niej zaliczamy markizy Markiluxa. I to właśnie sprzedaż najdroższych modeli markiz oraz innych ekskluzywnych produktów „uratowała” nam ten poprzedni sezon. W bieżącym roku, całe szczęście, wszystko wróciło do normy, a popyt na markizy rośnie – jedyny problem związany z kryzysem dotyczy niestabilnego kursu złotówki. Ponieważ Markiluxowi płacimy w euro, to kiedy we wtorek Grecy podpalają w Atenach samochody, to w środę faktura, która jest do zapłaty rośnie np. o 500 zł. To bardzo frustrujące, ale nie mamy na to żadnego wpływu.
Jak Pan ocenia dotychczasową współpracę z firmą Markilux? Czy może Pan liczyć na wsparcie ze strony tego niemieckiego producenta?
Współpraca z firmą Markilux od początku układała się znakomicie. Okazuje się, że popyt na ekskluzywne i drogie produkty jest coraz większy. Ponadto Markilux szybko i precyzyjnie potrafi skonsultować występujące w trakcie sprzedaży i montażu problemy techniczne.
Wcześniej wspomniałem o znakomicie przygotowanych katalogach technicznych, które są bardzo pomocne przy rozwiązywaniu problemów związanych z montażem. Do tego dochodzą profesjonalnie zrobione katalogi tkanin oraz wszelkie materiały reklamowe, które uwiarygodniają stosunkowo wysokie ceny produktów Markiluxa. W takim otoczeniu klient czuje się bezpiecznie – ma przekonanie, że kupuje naprawdę wysokiej klasy produkt.
Jak wyglądają Pańskie plany na przyszłość w kontekście dalszego rozwoju firmy?
To, co nas szczególnie interesuje, to przede wszystkim produkty nietypowe i ekskluzywne, takie, których sprzedaż i montaż daje dużą satysfakcję. W tym kontekście firma Markilux odnajduje się znakomicie. Chcielibyśmy w przyszłości skupić się na wypromowaniu markiz do ogrodów zimowych, markiz pionowych, zwanych na naszym rynku również refleksolami, oraz żaluzji fasadowych. Wydaje nam się, że w kolejnych sezonach nastąpi wzrost popytu w wyżej wymienionych obszarach.
W bieżącym sezonie popyt na markizy przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Odpowiedzią na to będzie zwiększenie zatrudnienia w kolejnym sezonie i nieodzowny w takim przypadku cykl szkoleń.
Jakie nowe i ciekawe rozwiązania pojawiły się w branży markiz w ostatnich latach?
Nowatorskie i praktyczne urządzenie wprowadziła na rynek firma Somfy. Vibrabox, czyli czujnik wstrząsów, to element, który może zastąpić tradycyjny czujnik wiatrowy. Ponieważ czujnik wstrząsów montowany jest na belce frontowej markizy, to każde zagrożenie z tytułu silnego wiatru jest błyskawicznie odczytywane i przekazywane drogą radiową do silnika – a markiza zamyka się. W przypadku tradycyjnego „wiatraka” zdarzały się sytuacje, kiedy czujnik zamontowany na którejś ze ścian budynku nie „widział” wiatru już oddziałującego na markizę. Czujnik wstrząsów skutecznie eliminuje tę sytuację.
Dziękuję za rozmowę.














