Windoor Expert

2010-10-15Nowelizacja normy wyrobu PN-EN 14351-1:2006 + A1:2010

Nowelizacja normy wyrobu PN-EN 14351-1:2006 + A1:2010 – okna i drzwi zewnętrzne bez właściwości dotyczących odporności ogniowej i/lub dymoszczelności, zgodnie z zapisami wprowadzona najpóźniej z końcem września 2010 roku, w sposób istotny uszczegóławia wybrane zapisy normy obowiązującej od 2006 roku, w szczególności w zakresie oceny zgodności, bez wprowadzania fundamentalnych zmian w pozostałych jej częściach, np. klasyfikacjach. Uszczegółowienie ma na celu ujednolicić interpretację zapisów normy, które dotychczas były różnie interpretowane przez producentów stolarki otworowej, laboratoria, nadzór budowlany, itp. Pomimo, że nowelizacja ma na uwadze uszczegółowienie zapisów, wprowadzone zmiany w rzeczywistości oznaczają zupełnie inne spojrzenie na rynek stolarki.

Obowiązujące dotychczas zapisy w większości przypadków wymagały od producentów stolarki posiadania własnych wstępnych badań typu (ITT) – wykonanych na wyrobach wyprodukowanych przez producenta. W przypadku producentów stolarki drewnianej – gdzie w zasadzie nie występuje funkcja systemodawcy - było to jednoznaczne. Rozbieżności powstawały w przypadku producentów stolarki aluminiowej lub z PVC, wśród których naturalnym liderem był systemodawca (producent profili). Niekwestionowane przez nikogo, potwierdzone zapisami normowymi, było posiadanie przez systemodawców odpowiednich badawczych potwierdzeń dla profili.  Systemodawcy, w większości przypadków oprócz produkcji profili, które dostarczają do wielu współpracujących producentów (zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset), wytwarzają również gotowe wyroby (okna, drzwi zewnętrzne, itp.) będąc jednocześnie producentami. Systemodawcy zazwyczaj posiadają wyniki ITT na cały asortyment produkowanych okien lub drzwi zewnętrznych.

Dokumenty interpretacyjne do Dyrektywy budowlanej 89/106/EWG, w szczególności dokument informacyjny M  wspominały o możliwości kaskadowego przekazywania wyników badań pod warunkiem spełnienia dodatkowych warunków. Oznaczało to, że w określonych warunkach m.in. sprawując odpowiedni nadzór, zawierając stosowną umowę itp., systemodawcy mogli przekazywać producentom kupującym od nich profile, wyniki własnych badań, a producenci mogli się nimi posługiwać. Poprawność takiego postępowania była na tyle niejednoznaczna, że nawet oficjalne stanowiska Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, Departamentu Wyrobów Budowlanych, nie podawały jednoznacznych interpretacji, co budziło kontrowersje. W zależności od miejsca budowy, powiatu lub województwa akceptowane lub nie były ITT uzyskane w wyniku kaskadowego przekazywania dokumentów. ITT wykonane na wyrobach wyprodukowanych przez producenta wbudowującego wyrób nie budziły kontrowersji.

Nowelizacja normy uszczegóławia te kwestie, w niektórych przypadkach wychodząc dalej od oczekiwań. Dotychczas właścicielem ITT zazwyczaj byli systemodawcy i producenci, a więc podmioty bezpośrednio związane z produkcją. Występowały odstępstwa od tego, niemniej jednak stanowiły znikomy procent ITT. W znowelizowanej normie, kwestie te ulegają uszczegółowieniu. W nowelizacji można przeczytać: Projektant konstrukcji (który może być zarówno producentem komponentów, projektantem, „dostawcą systemu” lub jednostką zapewniającą producentowi obsługę techniczną), który projektuje daną konstrukcję, może podać „gotowy wyrób”, w którym zastosowano komponenty wyprodukowane przez niego lub przez innych, wstępnym badaniom typu …. a następnie udostępnić sprawozdanie z ITT kompletatorom, np. producentowi, który faktycznie wprowadza produkt na rynek. W takim przypadku projektant konstrukcji udostępnia odpowiednie sprawozdanie z ITT producentom wykonującym wyrób na zasadzie „kaskadowania”. Oznacza to znaczną liberalizację dotychczasowych przepisów. Obecnie właścicielem ITT może być dowolny podmiot spełniający powyższe warunki, niekoniecznie związany z bezpośrednią produkcją stolarki. Można wyobrazić sobie taki przypadek, kiedy producent, będący jednocześnie systemodawcą może nie być właścicielem danego ITT na własny produkt, w przypadku kiedy element zbadano na zlecenie np. konkurencyjnej firmy, która z kolei może udostępniać wyniki badań ITT innym podmiotom.

Należy pamiętać, że przepisy pozwalają, a wybrani producenci np. komponentów to wykorzystują tworzą bazy z wynikami ITT. Wykorzystali to np. producenci okuć, a wkrótce pewnie podobnie postąpią producenci innych komponentów lub podmioty niezwiązane z branżą, widzący w takim schemacie postępowania korzyść ekonomiczną. Powstające portale internetowe, m.in. na zasadzie zobowiązania: ty kupujesz nasze okucia a my tobie dajemy dostęp do bazy, pozwalają przez internet, po spełnieniu niewygórowanych wymagań na uzyskanie ITT – bez badania własnego wyrobu. Dochodzi do sytuacji kiedy teoretycznie ten sam wyrób np. okno znajduje się w różnych bazach np. producentów okuć lub lakierów i przypisane są jemu różne klasy techniczne, co wprowadza chaos. Można wyobrazić sobie sytuację, kiedy konkurent, celowo wyprodukuje produkt o niższych parametrach z profili konkurenta, podda go badaniom uzyskując niższe klasy, a następnie będzie wykorzystywał uzyskane wyniki w działaniach marketingowych promujących własne wyroby o wyższych parametrach. Sytuacja taka jest niebezpieczna, bo w rzeczywistości nie dotyczy wyrobu wbudowywanego w konkretny obiekt, a wyrobu wyprodukowanego przez inny podmiot nie związany z konkretnym producentem. Oznacza to, że nabywca nie do końca wie co kupuje i w rzeczywistości nie posiada potwierdzenia, że dany producent potrafi zapewnić odpowiednią jakość i trwałość wyrobu.

Dotychczas systemodawca udostępniający ITT starał się sprawować nadzór nad producentami, organizował im szkolenia, wsparcie techniczne itp. Poczuwał się do odpowiedzialności, a mimo tych działań jak uczy doświadczenie badawcze te same wyroby (typy) wykonane przez różnych producentów potrafiły się różnić w sposób zasadniczy jeśli chodzi o uzyskiwane klasy techniczne. Dokładna lektura nowelizacji normy daje jednak nadzieję klientom kupującym okna. W załączniku ZA-2 zamieszczono następujące zdanie: Jednostka prawnie odpowiedzialna za nadanie znaku CE (producent) musi być zdolna do udowodnienia, że wyrób jest identyczny pod względem funkcjonalności jak ten, na podstawie którego wydano sprawozdanie ITT. Oznacza to, że na producencie spoczywa obowiązek udowodnienia pod względem funkcjonalnym deklarowanych cech stolarki, co w wielu przypadkach np. wodoszczelności lub przepuszczalności powietrza wymaga sprawdzenia doświadczalnego na ciśnieniowej komorze badawczej. W sytuacjach niejednoznacznych będzie trzeba korzystać z tego rodzaju środków.

Kontrowersje z kaskadowym przekazywaniem wyników ITT związane są ze specyfiką wykonywania okien lub drzwi zewnętrznych. W przypadku elementów aluminiowych lub z PVC, niezwykle istotne jest wykonanie elementu, które decyduje o przydatności wyrobu do użytkowania. Producent kupuje od systemodawcy profile i samodzielnie wykonuje z nich np. okna. Profile przyjeżdżają w formie kilku lub kilkunasto metrowych elementów i dopiero u producenta są odpowiednio cięte, łączone, osadzane są okucia, uszczelki i oszklenie. Rzadko się zdarza żeby występowały niezaplanowane (np. chęć pocienienia ścianek) problemy z produkcją samych profili, która jest zautomatyzowana i powtarzalna. Najsłabszym elementem – gdzie popełnia się najwięcej błędów - jest więc montaż elementów składowych w całość, gdzie czynnik ludzki odgrywa znaczącą rolę. Znowelizowana norma obdarza większym zaufaniem projektantów (właścicieli ITT) stolarki niż było to dotychczas. Należy w tym miejscu zauważyć, że jest to pewien model postępowania zgodny z intencją prawa unijnego. Za tego typu zmianami idą również zmiany w innych aktach prawnych. W Polsce niezwykle istotną zmianą będzie nowelizacja ustawy o wyrobach budowlanych (UoWB), która zacznie obowiązywać od 30 grudnia 2010 r., która zwiększa efektywność kontroli organów nadzoru budowlanego w celu wyeliminowania z rynku wyrobów budowlanych niespełniających parametrów jakości.

Nowelizacja UoWB zapewni lepszą ochronę konsumentów i wyeliminuje nieuczciwą konkurencję na rynku wyrobów budowlanych. Projektowane zmiany zakładają, że badaniom kontrolnym częściej będzie można poddawać wyroby budowlane u producenta, importera i sprzedawcy. Importer będzie miał takie same obowiązki wobec kontrolującego, jak producent. W efekcie oznacza to zwiększenie poziomu ochrony konsumentów, zarówno w zakresie bezpieczeństwa użytkowania obiektów budowlanych, jak i ograniczenia kosztów ich eksploatacji. Dodatkowe obowiązki przypadną w udziale sprzedawcom, jeżeli producent lub importer wyrobów będzie miał siedzibę poza Polską. Sprzedawca będzie musiał, na żądanie kontrolującego, dostarczyć deklarację zgodności kontrolowanego wyrobu budowlanego, a w przypadku wyrobów mogących stwarzać zagrożenie dla życia lub zdrowia - również dokumentację techniczną. Znowelizowana UoWB umożliwia organom nadzoru poddawanie wyrobu budowlanego badaniom kontrolnym. Inspektorzy będą ustalać, czy wyrób posiada deklarowane przez producenta właściwości użytkowe . Dotychczasowe przepisy uniemożliwiały przeprowadzenie badań kontrolnych wyrobu budowlanego, jeżeli z przedstawionych dokumentów wynikało, że spełnia on wymagania określone w ustawie. Zmiany te oznaczają inne podejście do rynku wyrobów budowlanych w Polsce. Intencją Ustawodawcy jest promowanie jakości, niezawodności, trwałości i powtarzalności wyrobów.

Inspektorzy nadzoru budowlanego będą mogli zażądać nie tylko dokumentów wystawionych dla końcowego wyrobu ale również elementów składowych. Nowelizacja omawianej normy o tym wspomina przy okazji zakładowej kontroli produkcji (FPC), która nakazuje regularne kontrole oraz badania i/lub oceny, jak również wykorzystanie wyników do kontroli surowych i innych dostarczanych materiałów (np. badanie sklejalności klejonki stosowanej do produkcji okien drewnianych) lub elementów, wyposażenia, procesu produkcyjnego wyrobu.
Nowelizacja normy reguluje ponadto m. in. możliwość klasyfikowania okien bez konieczności wykonywania dodatkowych badań, przyjmowanie wartości w sposób umowny, kwestie badania okien dachowych pojedynczym płomieniem. Podaje definicję produkcji nieseryjnej, która współgra z ustawowym wyrobem przeznaczonym do jednostkowego stosowania oraz wyjaśnia i uszczegóławia wiele innych kwestii.

Podsumowując powyższe wyraźnie widać, że większa odpowiedzialność spada na producentów stolarki otworowej, których obdarza się większym zaufaniem liberalizując konieczność weryfikacji doświadczalnej wyrobów w takim zakresie jak dotychczas. Z drugiej strony nowe uregulowania prawne dają nadzorowi budowlanemu narzędzia do eliminowania, tych którzy nie dotrzymują obowiązujących standardów. Zmiana akcentów z dotychczasowego, w którym wymagano od producentów nieustannego potwierdzania/ udowadniania  uczciwości, na możliwość deklarowania, i dopiero w spornych przypadkach weryfikowania zadeklarowanych cech, z pewnością jest odciążeniem dla uczciwych wytwórców i prowadzi do zdrowej konkurencji na rynku, której najistotniejszym zadaniem jest promowanie najlepszych rozwiązań tj. trwałych, ekonomicznych i funkcjonalnych.

Zakład Konstrukcji i Elementów Budowlanych,
Instytut Techniki Budowlanej
przegrody@itb.pl

Zobacz również: