Guardian znaczy 'opiekun'

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

Sukcesy firm tworzą ludzie nimi zarządzający. Jak się tego nauczyć? Jak rozwijać firmę i dlaczego warto to zrobić z Guardianem. Odpowiedzi na te i inne nurtujące branżę pytania w wywiadzie z dyrektorem huty Janosem Együd.

(Andrzej Kubicki) Chciałbym na początku powiedzieć, że to dobra taktyka pokazać gościom Wasz zakład. Jestem naprawdę pod wrażeniem...

(Janos Együd) Dobrze jest znać przedmiot rozmowy i wiedzieć, jakim zapleczem zakład dysponuje. W naszej branży, w odróżnieniu chociażby od polityki, każdy dzień pracy, każdy moment musi być przewidywalny.

(A.K.) Nie ukrywam, że każdy powinien zobaczyć tą nowoczesną technologię produkcji, mieć jej świadomość...

(J.E.) Tak, jesteście Państwo pomostem branży. Dla nas równie ważnym jest znać potrzeby klientów, jak i to by klienci wiedzieli, jaka jest wizja naszego rozwoju, co i jak produkujemy. Kontakt z klientem docelowym jest w naszej branży stosunkowo ograniczony. Mamy głównie do czynienia z firmami pośredniczącymi, przetwarzającymi nasze szkło. Jesteśmy również stosunkowo młodą firmą na rynku: zaledwie kilkanaście lat w Polsce. W przyszłym roku będziemy obchodzili jubileusz 75-lecia istnienia firmy. Chcemy podkreślić fakt, że nie tylko produkujemy szkło, lecz również pomagamy naszym klientom zrozumieć lepiej ich własną misję, a także sposoby wykorzystania szkła. Jesteśmy w stanie pomóc również w rozwoju firmy. Wspieramy na każdym szczeblu poczynając od udzielania wsparcia technicznego, poprzez sferę marketingu i promocji, na nowatorskim charakterze naszych produktów kończąc. Pokazujemy możliwości sprzedania naszego wyrobu czy jego dalszego przetworzenie tak, by dotarł do klienta z korzyścią dla wszystkich stron. Naszą misją jest stały rozwój. Chcemy się rozwijać, rosnąć, ale chcemy by ten rozwój dokonywał się we współpracy z klientami. Chcemy stawać się wspólnie lepszymi.

(A.K.) Guardian to firma amerykańska, czy ta filozofia ma korzenieamerykańskie?

(J.E.) Tak, zdecydowanie, korzenie firmy znajdują się w Stanach Zjednoczonych. Jednak nawet w wymiarze amerykańskim firma nasza cechuje się pewną specyfiką i  odmiennością. Przejęliśmy te cechy także w Europie, i ciągle pozostawiamy sobie dużą autonomię tej "inności", choćby w tym, że nie konkurujemy z naszymi klientami. Jesteśmy firmą o charakterze silnie zdecentralizowanym. Strategia firmy jest globalna, ale wykonanie i dostosowanie się do rynku ma charakter lokalny. Poszczególne huty mają dużo autonomii, swobody w działaniu na rynkach regionalnych. Firma charakteryzuje się też dość płaską strukturą, dającą szansę szybkiego dostosowania się do potrzeb rynku. Każdy dział firmy, każdy pracownik ma jasno wyznaczone zadania i jest odpowiedzialny bezpośrednio za swoją część obowiązków. Ja jestem raczej koordynatorem wszelkich działań. Nie jestem specjalistą w dziedzinie ekologii, czy sprzedaży, ale daję szansę działania tym, którzy takimi specjalistami są.

(A.K.) Jest Pan Węgrem... Amerykanie wybrali Pana spośród wielu kandydatów, zrobili to, bo był Pan mentalnie bardziej amerykański czy europejski?

(J.E.) Z pewnością dlatego, że mam typowy dla Europejczyka sposób myślenia. My Europejczycy odczuwamy większą swobodę działania. Może wynika to z naszej historii, może z tradycji. Chciałbym zachować zarówno nasze europejskie walory, jak i wykorzystywać to, co jest najlepsze w Ameryce, czyli to, co daje jej zysk: właściwa wizja, przyjęta strategia działania i sposób realizacji. Amerykańska efektywność odgrywa tu kluczową rolę. Jest ona bardziej skoncentrowana. Nie można powiedzieć, że jest mniej liberalna; w prosty sposób ujmując: jest czas na dyskusje i jest czas na działanie. W Europie nadal dużo więcej się dyskutuje a mniej odpowiednio działa...

(A.K.) Działające już od kilkunastu lat polskie firmy dochodzą do pewnego progu dojrzałości. I jak się często okazuje łatwiej jest rozwinąć firmę na początkowym etapie, a o wiele trudniej jest przekroczyć pewną barierę wielkości. Też jestem prezesem firmy, też obserwuję kryzysy rozwojowe. Rodzi się pytanie: jak firmę na taki naprawdę wysoki poziom prowadzić? Co robić? Czym się kierować?

(J.E.) Nie jest nam obcy ten problem, bo każda firma rozwija się w innym tempie i istotną rzeczą jest otwartość na zmiany stylu zarządzania. Trzeba umieć zobaczyć horyzonty myślenia ludzi, których się zatrudnia, bo to oni w zasadzie będą tworzyć przyszłość firmy. Styl zarządzania nie może blokować rozwoju przedsiębiorstwa. Ludziom można podpowiadać kierunki, ale oni muszą też mieć swoje własne przemyślenia, znajdować własne rozwiązania. Może ujmę to bardziej obrazowo. Właściciel, niczym król, powinien tak ukształtować swoich następców, by zdolni oni byli do przejęcia władzy w każdej chwili, by posiedli umiejętność zarządzania nie tylko własnym otoczeniem, ale mieli też wiedzę ogólną.

(A.K.) Chciałbym zapytać o Pana zawodową drogę do tego królestwa...

(J.E.) Jestem ceramikiem z wykształcenia. Przepracowałem 16 lat w państwowej firmie węgierskiej, także z branży  szklarskiej. Przejście do Guardiana było dla mnie zmianą radykalną, to był olbrzymi krok naprzód, niemal krok milowy. Te lata to dla mnie prawdziwa ewolucja i olbrzymi rozwój. Przejście z funkcji dyrektora na Węgrzech na stanowisko w Polsce było już tylko wielka przyjemnością, popartą dużym doświadczeniem właśnie w międzynarodowej firmie działającej na rynkach Europy wschodniej.

(A.K.) Z całą pewnością w Guardianie zrobił Pan karierę nie przez przypadek. Jakie  cechy pomagają odnieść sukces? Dlaczego to właśnie Panu powierzono tak olbrzymie  zadanie - zbudować hutę od podstaw, rozwinąć tą ideę. Myślę, że takich ludzi w Guardianie nie ma zbyt wielu...

(J.E.) Myślę, że jest duża grupa ludzi, która mogłaby to zrobić, ale niewielu podejmuje ryzyko. Paraliżuje ich strach przed porażką. Jego pokonanie daje podstawę do zbudowania
kluczowej cechy a mianowicie swojej wiarygodności wobec pracowników i zarządu. Przekłada się to się na jeszcze większy sukces, bo wtedy można podejmować większe ryzyko. Można odnosić sukcesy będąc świetnym pracownikiem,  realizując plan ustalony przez innych, ale tak naprawdę dopiero całkowita wiarygodność wobec pracodawcy daje prawdziwą swobodę działania. Wtedy podejmując ryzyko można przekuć je w sukces.

(A.K.) Jaki styl zarządzania Pan osobiście preferuje w firmie?

(J.E.) Na firmę trzeba spojrzeć, jak na czarną skrzynkę, która ma wejście i wyjście. Jednak nie należy do niej zaglądać, dopóki nie będzie się wiedziało, jak ma wyglądać wyjście. Mając  gotowy plan trzeba skrzynkę otworzyć i starać się zarządzać tak, by ten swój zamysł realizować. Oczywiście trzeba mieć wizję, przesłanie, misję i później dopiero dobrać sobie odpowiednie narzędzia zarządzające i odpowiednich ludzi, wykonujących zadania. Są trzy typy managerów: pierwszy mówi, że ma problem, drugi, że ma problem i ma rozwiązanie, trzeci, że miał problem, ale już go rozwiązał.

(A.K.) Żeby wprowadzać nowe idee, trzeba umieć się komunikować. Zwróciłem uwagę na plastyczność Pańskich wypowiedzi. Taką cechę spotyka się u ludzi dużego formatu. Czy tą umiejętność można nabyć? Czy to jest kwestia wykształcenia? Ma Pan też tą rzadką cechę pociągania za sobą innych ...

(J.E.) Chyba się trochę trzeba z tym urodzić. Choć przesłanie jakie dostałem od ojca, żeby być lepszym niż on, wciąż procentuje. Mówił mi "cokolwiek robisz w życiu, bądź lepszym". Lepszym z punktu widzenia edukacji, z punktu widzenia możliwości, wciąż lepszym. Kiedy jest się już wykształconym człowiekiem to wcale nie znaczy, że jest się lepszym. W zasadzie trzeba codziennie stawać się lepszym. To nie jest takie łatwe, ale każdego ranka można być troszeczkę lepszym i można się na nowo urodzić. Zdolności to jedno a umiejętności drugie. Dużo łatwiej pracuje się z ludźmi umiejącymi swoje talenty w jakiś sposób wykorzystać. Ważne jest też, by być prawdziwym. Łatwo nawiązuje kontakty z pracownikami i lubię rozmawiać. Sadzę, że jestem taki sam w kontakcie z pracownikami i klientami, jak i w życiu osobistym. Przenikanie się życia osobistego i zawodowego jest bardzo istotne, im bardziej jest to zharmonizowane, tym konflikty są rzadsze.

(A.K.) Hm.. czyli trzeba być sobą.? 

(J.E.) Oczywiście trzeba być sobą, ale jednocześnie nie powinno być zgrzytów między życiem prywatnym a służbowym. Jeżeli na przykład ktoś żonaty zdradza, to będzie cały czas tkwił w wewnętrznym konflikcie. Ta sfera życia prywatnego nie powinna w żaden sposób oddziaływać na karierę zawodową. Takie rozchwianie emocjonalne dyskredytowałyby z czasem zarówno osobę, jak i reprezentowaną przez nią firmę.

(Renata Rutkowska) Jak możemy odpowiedzieć naszym czytelnikom na pytanie: "dlaczego akurat Guardian"?

(Grzegorz Cendrowski) Przesłanie jest takie: aby wzrastać i zostać z nami, wykorzystując maksymalnie nas i nasze produkty w realizacji swojej strategii rozwoju. Możecie Państwo wykorzystywać wszystko czym dysponujemy w oparciu o nasze polskie i światowe doświadczenia. Nowoczesny produkt na świecie jest dostępny wszędzie, w tym samym czasie. Staramy się wypromować go na każdym rynku a pytanie brzmi: jak szybko i skutecznie nasz produkt zostanie wykorzystany.

(A.K.) Na naszym forum dyskusyjnym często pojawiają się wątki szkła w kontekście cenowym. Dlaczego na świecie jest tak mało firm jak Wasza, które konkurują ze sobą w kwestii produkcji szkła?

(J.E.) Każdego dnia pojawia się ktoś nowy, lecz ciągle mówi się tylko o tych 5-6 kluczowych producentach. Oni się najsilniej promują, są globalni, międzynarodowi Istnieją firmy regionalne np. chińskie, te w rejonie Pacyfiku czy w USA. W Europie tego typu firm jest też więcej niż 5 i trudno tu mówić o jakimkolwiek monopolu. To zdrowa konkurencja.

(A.K.) Ja nawet spotykam opinie o takiej "zmowie, dogadywaniu się cenowym".

(J.E.) Powtarzam, nie ma nawet możliwości mówienia o monopolu. Może wyjaśnię skąd to nasze przekonanie. Szkła nigdy nie zabraknie, ale ze względu na specyfikę produkcji jest go albo za dużo albo za mało. To jest właściwie odpowiedź na wszystkie pytania. Inwestycja w hutę nie jest łatwa. Jest to bardzo innowacyjny i kapitałochłonny biznes. Trzeba myśleć w kategoriach przyszłości. Umieć przewidzieć, co będzie się działo za 5-10 lat. Oczywiście zawsze pojawiają się nowi gracze, którzy dziś budują hutę, ale jutro mogą mieć problem ze zbytem. W momencie, kiedy pojawią się trudności, bo produkcja nie uwzględnia szkła wysoko przetworzonego np. ClimaGuard Premium - szkła termoizolacyjnego, nie mając nowych pomysłów marketingowych, zaczynają po prostu szarżować cenami.

(R.R.) My, "Oknonet", jesteśmy 7 letnią firmą, która się cały czas uczy, rozwija i chciałaby czerpać z jak najlepszych wzorów. Czasem możemy jakieś błędy popełniać, natomiast błędy to na pewno droga do prawdy.

(J.E.) Błędem jest nie słuchać innych ludzi, którzy często mają znakomite praktyczne pomysły. Dążeniem do doskonałości jest, by wyłonić spośród osób zatrudnionych dużo więcej osób posiadających zdolność samodzielnego myślenia i rozumienia, a nie jedynie, umiejących odtwarzać idee innych. W tym tkwi siła wspólnego działania, podejmowania wyzwań i realizacji celów.

(A.K.) Myślę, że to świetna puenta naszej rozmowy. Bardzo dziękujemy i do następnego spotkania. Być może w najnowszej inwestycji w Rosji?


W rozmowie uczestniczyli, siedzący od lewej Andrzej Kubicki (oknonet.pl), Janos Együd, Grzegorz Cendrowski (Guardian) oraz (robiąca zdjęcia) Renata Rutkowska (oknonet.pl).


Andrzej Kubicki
Renata Rutkowska
www.oknonet.pl




Zainteresowany? Poproś o ofertę!



Badanie szkła POLFLAM® EI 30 o wymiarach 5900 x 3100 mm!

Badanie szkła POLFLAM® EI 30 o wymiarach 5900 x 3100 mm!

Testom w europejskich certyfikowanych instytutach...

Maszyny do mieszania i dozowania klejów dla branży okiennej

Maszyny do mieszania i dozowania klejów dla branży okiennej

W bieżącym roku w Krakowie została otwarta spółka...

Zaktualizowana Norma Zakładowa PRESS GLASS

Zaktualizowana Norma Zakładowa PRESS GLASS

Producent tłumaczy, że najnowsze i tym samym już...

Specjalistyczne szyby Vetrotech z poliwęglanami

Specjalistyczne szyby Vetrotech z poliwęglanami

Główną zaletą szyb Polygard® jest smuklejszy wygląd...

Bewele – prosty pomysł na efektowną dekorację szkła

Bewele – prosty pomysł na efektowną dekorację szkła

Bewele to dekoracje ze szkła fazowanego, które...



» Więcej na subportalu szkło