| Wyświetleń:4088

Mały dom otwarty na naturę

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

G-U POLSKA

fot. G-U POLSKA |

Mały dom za miastem. Urządzony minimalistycznie, położony blisko natury, z dala od miejskiego zgiełku i dużych zbiorowisk. Prywatny azyl i schronienie przed pandemią. Najlepiej nowoczesny i chociaż niewielki, to koniecznie z dużymi oknami. G-U podpowiada, jakie systemy okienne świetnie sprawdzą się w małym całorocznym domu pod lasem. 


Częste lockdowny nie pozostały bez wpływu na zmiany zachodzące na rynku nieruchomości. Zamknięcie w czterech ścianach niewątpliwie najdotkliwiej odczuli właściciele mieszkań bez balkonów. To właśnie wówczas zaczęły w nas kiełkować marzenia o stałym kontakcie z przyrodą, choćby na przysłowiowej działce pracowniczej (których ceny zaczęły gwałtownie rosnąć). To także w okresie lockdownów wiele osób zaczęło realizować swoje marzenia. O niewielkim, ale własnym, całorocznym domku z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Koniecznie z wielkimi oknami. 

Jak wynika z tegorocznego badania przeprowadzonego przez Castoramę „Działka z domem do 35 m²”, aż 84% Polaków chciałoby mieć na własność właśnie taki niewielki dom poza miastem. Marzenia o symbiozie z naturą są tym bardziej realne, że wielu Polaków nawet w okresie zniesienia pandemicznych obostrzeń nadal może pracować w modelu zdalnym lub hybrydowym. Zresztą czwarta fala, której właśnie doświadczamy, dla wielu osób oznacza powrót do home office, a więc dla szczęśliwców posiadających komfortowy, całoroczny dom za miastem, być może również przeprowadzkę w spokojne miejsce, otwarte na przyrodę. Nic zatem dziwnego, że na pytanie zadane przez Castoramę we wspomnianym już badaniu: „Czy dom do 35 m² mógłby być dla Ciebie ciekawą alternatywą dla podobnego pod względem metrażu mieszkania w mieście”, odpowiedzi „Zdecydowanie tak” udzieliła 1/3 badanych, a w grupie wiekowej 36-45 lat aż 40% z nich. Mniej więcej tyle samo wybrało odpowiedź „Raczej tak”.

Zalety małego domu


Budowa małego domu, nie dość, że jest ekonomicznie opłacalna, to nie wymaga tylu formalności, co postawienie tradycyjnego budynku. Budowa domu do 35 m² powierzchni zabudowy bez poddasza użytkowego nie wymaga bowiem pozwolenia. Zgodnie z prawem budowlanym wolnostojące parterowe budynki rekreacji indywidualnej, rozumiane jako budynki przeznaczone do okresowego wypoczynku, o powierzchni zabudowy do 35 m² (liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać jednego na każde 500 m² powierzchni działki) nie wymagają projektu budowlanego. Wystarczy jedynie zgłoszenie do administracji architektoniczno-budowlanej w starostwie albo Urzędzie Miasta. Można także przesłać zgłoszenia w formie elektronicznej przez stronę e-budownictwo.gunb.gov.pl

Choć domy, które powstają na podstawie zgłoszenia, muszą być parterowe, to mogą mieć antresolę, gdyż zgodnie z prawem nie jest ona traktowana jak osobna kondygnacja. Musi mieć jednak powierzchnię mniejszą niż powierzchnia podłogi kondygnacji, której część stanowi. Mieszkanie na niewielkiej powierzchni użytkowej ma też tę zaletę, że jest tańsze w eksploatacji, choćby ze względu na mniejsze rachunki za ogrzewanie. Parterowe domy z wielkimi przeszkleniami, często z tarasami lub bezpośrednim wyjściem na trawnik, lub do ogrodu, wydają się optycznie znacznie większe niż w rzeczywistości. Wpisują się przy tym w nowoczesny trend architektoniczny, który sprawia, że zacierają się granice pomiędzy wnętrzem domu a otoczeniem.

Wybór odpowiedniego systemu


Spełnianie marzeń o komfortowym domku z widokiem na naturę należy rozpocząć od wyboru odpowiedniego dla swoich potrzeb systemu drzwi tarasowych. Mamy kilka rozwiązań, z których możemy skorzystać, chcąc otworzyć się na przyrodę. Oczywiście ostateczny wybór systemu okiennego należy przedyskutować z architektem lub kierownikiem budowy, jednak każda z trzech propozycji wybranych przez ekspertów G-U Polska sprawdzi się w niewielkim domu otoczonym naturą. Są to systemy: podnoszono-przesuwny HS, równolegle przesuwny PS-L oraz system przesuwno-składany, czyli harmonijkowy. Wybór systemu powinien ściśle korespondować z potrzebami jego użytkowników. Inny system będzie bowiem odpowiedni do średnich i mniejszych przeszkleń, a zupełnie inny do modnych obecnie przeszkleń obejmujących niemal całe ściany.

#1 Eleganckie drzwi podnoszono-przesuwne HS


W małym domu mogą sprawdzić się podnoszono-przesuwne drzwi tarasowe HS, które – choć miewają pokaźne gabaryty – otwierają się w taki sposób, że nie zajmują miejsca wewnątrz, co w przypadku domu o powierzchni 35 m² ma niebagatelne znaczenie. Skrzydło jezdne i część stała, gdy są zamknięte, nie tworzą jednej płaszczyzny, a są względem siebie tak usytuowane, aby po otwarciu część ruchoma idealnie wypełniła „uskok” przy części stałej, nie zabierając tym samym dodatkowej powierzchni w pomieszczeniu. Drzwiami tarasowymi HS, po odpowiednim doposażeniu, można sterować w różny sposób – pilotem albo zdalnie za pomocą telefonu lub tabletu.

Kolejną zaletą drzwi tarasowych HS jest próg zlicowany z podłogą, co oznacza, że podłoga w domu i na tarasie znajduje się na tym samym poziomie, tworząc jedną płaszczyznę. A to również optycznie powiększa wnętrze. 

Trendem w architekturze jest montowanie okien o coraz większej powierzchni. Zapewniają one więcej światła dziennego wpadającego do pomieszczeń mieszkalnych i optycznie znoszą granicę między wnętrzem a otoczeniem – zauważa Szymon Krauze, Marketing Manager w G-U Polska. 


Okna sięgające od podłogi niemal do sufitu pozwalają również doświetlić wnętrze, co może mieć dobroczynny wpływ na kondycję mieszkańców, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy doskwiera nam deficyt światła. 

#2 Lekkie drzwi równolegle przesuwne


Jeśli z różnych powodów, np. związanych z wagą konstrukcji, nie można w małym domu zamontować masywnych drzwi HS, można skorzystać z opcji lżejszej, czyli wybrać okna wykonane w systemie równolegle przesuwnym PS-L. 

System PS-L pozwala na wykonanie drzwi tarasowych ze skrzydłem stałym i jednym skrzydłem jezdnym o maksymalnej wadze wynoszącej 200 kg. Jest lżejszy od systemu HS, ma mniej industrialny czy loftowy charakter, a także niewielki próg w przejściu – twierdzi Szymon Krauze z G-U Polska. – Drzwi tarasowe wykonane w tym systemie łatwo się przesuwają, są wygodne w obsłudze i bardzo szczelne. Zostały zaprojektowane tak, aby umożliwić efektywną wentylację pomieszczeń dzięki możliwości rozszczelnienia po obwodzie skrzydła. W rozwiązaniu tym powietrze z pomieszczenia wydostaje się przez górną część skrzydła na zewnątrz, a jednocześnie świeże powietrze wpływa do wewnątrz przez dolną część.


#3 Tajemniczy ogród za szklaną taflą


System przesuwno-składany, czyli mówiąc potocznie tarasowe drzwi harmonijkowe, to rozwiązanie szczególnie popularne na południu Europy, gdzie panuje cieplejszy klimat niż w Polsce. Ale i u nas zdobywa zaufanie coraz większej rzeszy właścicieli domów, zwłaszcza tych, którzy marzą o dużych przeszkleniach, niemal bezprogowym wyjściu na taras lub o zimowym ogrodzie. W małych domach to rozwiązanie sprawdzi się z uwagi na oszczędność miejsca. Zgodnie z nazwą szklana tafla składa się jak harmonijka, wszystkie skrzydła przesuwane są do jednej ze ścian, a w efekcie ściana znika i powstaje obszerne przejście na taras lub do ogrodu z niewielkim, prawie niewidocznym progiem o wysokości 20 mm. 

Choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, drzwi harmonijkowe oparte na rozwiązaniach G-U posiadają zabezpieczenia antywłamaniowe, jak np. niewidocznie zamocowane śruby zawiasów o specjalnej konstrukcji, a także możliwość zaryglowania w progu – podpowiada Szymon Krauze.


Mały, ale za to własny, nowoczesny dom przede wszystkim daje poczucie wolności, dzięki otwarciu się na naturę, czemu sprzyjają m.in. duże, efektowne przeszklenia zapewniające niczym nieograniczony widok. A zatem kawalerka bez balkonu w centrum miasta czy niewielki dom z dużymi oknami tarasowymi w otoczeniu natury?

#okuciadrzwiowe, #drzwitarasowe, #drzwiprzesuwne, #poznan

SPRAWDŹ OFERTĘ FIRMY