Firma ZED – jak z sukcesami konkurować na niemieckim rynku

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

Paweł Zajkowski

fot. ZED

Paweł Zajkowski


Realizacja firmy ZED

fot. ZED

Realizacja firmy ZED

Realizacja firmy ZED

fot. ZED

Realizacja firmy ZED

Realizacja firmy ZED

fot. ZED

Realizacja firmy ZED

Realizacja firmy ZED

fot. ZED

Realizacja firmy ZED

Paweł Zajkowski prowadzi Firmę ZED, która specjalizuje się w sprzedaży stolarki okiennej i drzwiowej głównie na rynku niemieckim. Pytamy Pana Pawła, jaka jest jego recepta na to, aby z sukcesami konkurować z niemieckimi podmiotami.

Panie Pawle, skąd pomysł na Firmę ZED?

Do bycia „na swoim” dążyliśmy chyba od zawsze. Ja bardziej niż żona, ale i jej ta myśl nigdy nie była obca. Wcześniej jednak nie było czasu na założenie własnej firmy, bo na etatach zarabialiśmy na życie. Oboje dobrze czuliśmy się w handlu, nabieraliśmy doświadczenia pracując w różnych branżach, więc kiedy pojawiła się okazja, to postanowiliśmy ją wykorzystać. Punktem zwrotnym było zamknięcie przez mojego pracodawcę linii do produkcji okien. Jako handlowiec sprzedający okna i ogrodzenia (to było drugorzędna działalność firmy) nie chciałem odciąć się od klientów. Złożyłem więc wypowiedzenie, proponując jednocześnie mojemu ówczesnemu pracodawcy, że w swojej firmie chciałby oferować również jego ogrodzenia. Ostatecznie nasze drogi się jednak rozeszły, ale decyzja o założeniu firmy pozostała.

Czyli jakiś grunt pod własną działalność już Pan miał. Co było dalej?

Początek był równocześnie i trudny, i łatwy. Nie mieliśmy wielu klientów i walka o nowe rynki łatwa nie była. Tym bardzie, że pracowaliśmy głównie na wymagającym rynku niemieckim. Nie wspominam jednak tego okresu jako bardzo trudnego. Na początku podjęliśmy decyzję, że będziemy pośrednikiem. Naszym zadaniem było sprzedać, a podwykonawcy mieli towar montować. Bardzo szybko stwierdziliśmy, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo musimy ponosić odpowiedzialność za podwykonawców i ich ewentualne błędy. 

Szybko więc pojawili się w naszej firmie właśni montażyści. A że czasy były inne i polskie firmy w Niemczech pracować nie mogły, to założyliśmy w Niemczech spółkę zajmującą się montażem produktów naszej firmy. Szybko okazało się, że był to ruch w dobrą stronę, bo więcej rzeczy mogliśmy dopilnować, a to skutkowało z kolei większym zadowoleniem klientów i zwiększoną ilością poleceń.

Co jest kluczowe dla rozwoju własnego biznesu?

Myślę że najważniejszą cechą jest nasze dążenie do zadowolenia klienta. Często, mimo że prościej byłoby zaproponować rabat, kiedy coś się nie uda, wolimy ponieść wyższe koszty, aby tylko klient otrzymał od nas dokładnie taki produkt i usługę, jakie zamawiał. W pierwszej chwili generuje to wyższe koszty, ale globalnie skutkuje zadowoleniem klientów, co przekłada się na polecenia naszej firmy. Druga sprawa to fakt, że bardzo szybko zdaliśmy sobie sprawę z faktu, że – jako polska firma na niemieckim rynku – musimy świadczyć usługi na wyższym poziomie niż nasi niemieccy koledzy. I do dziś staramy się konsekwentnie realizować tę strategię.

Jakie produkty są głównymi w ofercie i co je wyróżnia?

Wszyscy wiemy, że świat się zmienia, tak więc i zmienia się asortyment naszej firmy. Początkowo Firma ZED oferowała ogrodzenia metalowe i uzupełniała swoją ofertę oknami. W tej chwili większość naszych zleceń to zlecenia okienne, a ogrodzenia stanowią mniejszość. 

Sprzedajemy produkty z wyższej półki. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że klienci, którzy do nas trafiają, często są już wstępnie zorientowani w kwestii ceny. Jeśli niemiecka firma oferuje klientowi produkt klasy średniej w cenie X, a my w podobnej cenie oferujemy produkt klasy premium, to łatwiej jest wtedy przekonać klienta, że zamiast szukać oszczędności może sobie sprawić sobie odrobinę luksusu. I to działa. Swoją ofertę kierujemy przede wszystkim do klientów indywidualnych i małych firm. Z doświadczenia wiemy, że wokół dużych zleceń jest dużo szumu, ale niekoniecznie generują one duże zyski, a już niejedną firmę przywiodły do upadku. Przysłowie mówi, że małą łyżką tez można najeść się do syta, i my w pełni się z tym zgadzamy.

A kim są wasi dostawcy?

Korzystamy ze stałych i sprawdzony dostawców. Skakanie z kwiatka na kwiatek przynosi dobre efekty, kiedy jest się pszczołą, ale w biznesie stawiamy na wiarygodność i zaufanie. Nasi główni dostawcy to DAKO z Nowego Sącza, Portos z Kalisza, Plast-Met z Trzebnicy i Sommer z Warszawy. Oczywiście współpracujemy z wieloma innymi dostawcami.

Jak Wam minął zeszły rok? Jakie są plany na przyszłość?

Każdy miniony rok oceniamy jako rewelacyjny, bo i każdy jest lepszy od poprzedniego. Mamy nadzieję, że ta tendencja będzie się utrzymywać w ciągu następnych lat. Najbliższe plany to popracować jeszcze trochę, ciesząc się w miarę ciepła jesienią – oby jak najdłuższą. Plan na dalszą przyszłość zakłada inwestycję w nowy budynek biurowo-magazynowy. Działka już zakupiona, plany na wykończeniu, więc mamy nadzieję w przyszłym roku ruszyć z budową. 

#

Zainteresowany? Poproś o ofertę!



Produkty FAKRO sterowane przez sieć WiFi na targach BATIMAT w Paryżu

Produkty FAKRO sterowane przez sieć WiFi na targach BATIMAT w Paryżu

W dniach 04-08.11.2019 we Francji odbyło się jedno z...

DRUTEX zaprezentował ofertę na targach Batimat 2019

DRUTEX zaprezentował ofertę na targach Batimat 2019

DRUTEX już po raz 8 przedstawił swoją ofertę na...

Okno dachowe preSelect MAX w Dobrym Wzorze

Okno dachowe preSelect MAX w Dobrym Wzorze

W nagrodzonym projekcie okna odnajdujemy poszukiwanie...

AMB BABST – 30 lat produkcji to dopiero początek

AMB BABST – 30 lat produkcji to dopiero początek

Aby sprawdzić, jak w ostatnich latach rozwinęło się...



» Więcej na subportalu okna