Vitroterm-Murów - wywiad

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

W Murowie szkło okienne produkowano już  250 lat temu. Rozmowa o rozwoju i współczesnym szkle z kontynuatorem tej pięknej tradycji, Jackiem Eiflerem z Vitroterm Murów.

Zacznę od  „cięższego” pytania...  Jak sobie radzicie? Zauważamy niepokojące objawy kryzysu...


Od 15 lat konsekwentnie, choć po sinusoidzie idziemy do góry. Ten rok byłby rzeczywiście przeciętny, gdyby nie umiejętna dywersyfikacja asortymentu produkcji. Na początku września 2007 r. uruchomiliśmy jeden z najnowocześniejszych w Polsce pieców hartowniczych fińskiej firmy TAMGLASS typu HTF 2448 PRO E. Wprowadziliśmy numeryczną  obróbkę szkła, sitodruki, no i postawiliśmy na szkło obiektowe.

Z produkcji „zespolonki” nie dałoby się wyżyć? Podobna potrzeba dywersyfikacji występuje chyba też w produkcji stolarki...


Duże firmy okienne poszły w produkcję tanich okien. Jakoś sobie radzą, ale też mają coraz trudniej. Natomiast firmy lokalne wykonują dziwne ruchy. Zmieniają kolejny profil, dostawcę okucia, szkła. Wszystko po to, żeby okroić koszty za cenę pogorszenia jakości. Rynkowej ceny okien się zmienić nie da, bo „wielcy” cenę ustawiają na poziomie praktycznie irracjonalnym dla mniejszych. Ci, którzy kiedyś byli „grubi”- schudli, a zaczynają powoli „umierać” ci, którzy byli „chudzi”.

Ma to chyba związek z przepływem pieniędzy w branży.

Trend na rynku się odwrócił, jeśli chodzi o finansowanie klientów. Kiedyś wszyscy dawali tanie szkło, a  terminy płatności półroczne. To się radykalnie zmieniło. Wielu kiedyś robiło dużo, ale mieli cudze pieniądze, teraz rynek się czyści. Standardem w branży szklarskiej stały się polisy kredytowe. Jeśli masz kiepskie przepływy finansowe nie dostaniesz towaru, jeżeli  masz dobre wyniki finansowe otrzymujesz towar, ale w ramach limitu (u nas przynajmniej tak jest). Nie masz pieniędzy, to niestety nie kupisz. Przed nami być może nieco trudniejsze czasy, ale tych zasad zmieniać nie zamierzamy.

To w którą stronę pójdzie rynek? Okna Rąbień kupiła Penta Inwestment... (więcej)

Trend jest taki, że rynek okienny się będzie konsolidował. Chociaż mnie to dziwi, bo wszędzie na świecie jest tak, że okno i standardowa szyba zespolona jest produktem lokalnym. Jak się wbije w mapę cyrkiel, to się powinno zakreślić kółko o promieniu 250 km, żeby klienta sprawnie obsłużyć. W tej chwili już widzę na Opolszczyźnie auta Dobroplastu, Drutexu...

Chcę podpytać o Waszą historię, trzeba chyba zacząć od tradycji regionu...


Był tutaj zakon mnichów, którzy wytapiali tzw. szkło z cholewy. Topili bryły szklane w formie kul, walcowali wałkiem i robili z tego namiastkę szkła okiennego. Rzeczywiście, początki produkcji szkła okiennego w Murowie to ok.  250 lat wstecz. Natomiast  jako jedni z pierwszych w Polsce, robiliśmy szkło zespolone. Ja w swoim domu miałem jeszcze szyby datowane na lata 70-te, które trzymały szczelność po 30 latach. Produkt antyimportowy, przełożone ramką stalową, zasypane żelem krzemionkowym, takim jak do orzeszków ziemnych, sklejone bitumem i to wytrzymywało nawet 30 lat.

Myślałem, że dopiero w kapitalizmie pojawiły się szyby zespolone, i że tylko na szkle float...

Nie. Już w roku 1977 – 78 Huta Szkła Okiennego „Murów” produkowała na półautomatycznej linii pierwsze szyby zespolone. Szkło było ciągnione, ale specjalnie selekcjonowane. Były to niezłe czasy dla producentów  szkła zespolonego. Na jedną szybę czekało,  statystycznie od 5 do 8 chętnych,  termin dostawy wynosił  3 miesiące.

Jak zaczynaliście produkcję szyb zespolonych, to współczynnik był 2.6 ?

Raczej 3.0, co ciekawe metr kwadratowy szkła porównywalnego z tym dzisiejszym 1.0 kosztował ponad  100 zł. W tej chwili kosztuje poniżej 60 zł.  Jako Vitroterm Murów zaczynaliśmy w 1993 roku kupując majątek od  huty, która za moment miała wygasić piece. Mieliśmy „stare graty” z huty, 20 ludzi z wynajętych z załogi huty  i było nas trzech. Ja, młody chłopak z działu eksportu, Władek Maniecki – dyrektor techniczny huty i Zygfryd Pech szef produkcji.

I jak to się rozwinęło?

W pierwszym miesiącu  wyprodukowaliśmy 2000 m2 szyb zespolonych.  W tej chwili robimy średnio 30 000 m2 na miesiąc. Ze szkła potrafimy zrobić właściwie wszystko w zakresie budownictwa: szyby energooszczędne, dźwiękochłonne, hartowane, przeciwsłoneczne, ognioodporne...
Podobnie jest w kwestii obróbki szkła, dostarczamy dla producentów ślusarki aluminiowej, wycięte, oszlifowane, nawiercone, zahartowane  gotowe do montażu zestawy całoszklane.  Najprościej będzie powiedzieć, że nie mamy chyba tylko huty szkła.

I ta trójka się nic nie zmieniła przez ten okres?


Dobrze się uzupełniamy od 15 lat. Myślimy o naszym  biznesie w kategoriach  średniego przedsiębiorstwa z godziwymi warunkami pracy, z dobrym sprzętem i dobrą jakością. Chcemy też zrobić coś dobrego dla Murowa, 120  osób jest zatrudnionych w firmie,  dochodzą  ich rodziny, plus kooperanci i przewoźnicy. Biznes to nie wszystko, liczą się ludzie, tutaj na miejscu.



rozmawiał red. Andrzej Kubicki
fot. red. Karolina Cetera
redakcja oknonet.pl



Reklama
#

Zainteresowany? Poproś o ofertę!



Komfortowo przez cały rok z szybami Pilkington Suncool™

Komfortowo przez cały rok z szybami Pilkington Suncool™

Niektóre produkty zmieniamy co sezon – ubrania, buty...

Stłuczka szklana branżowym problemem (konferencja SPSB)

Stłuczka szklana branżowym problemem (konferencja SPSB)

Wydawać by się mogło, że przetwórstwo szkła jest...

Szkło fasadowe Euroglas: Willa z widokiem w Belgradzie

Szkło fasadowe Euroglas: Willa z widokiem w Belgradzie

Idealnie dobrane kolorystycznie szkło fasadowe Euroglas...

Nieprzemijająca estetyka – szkło ogniochronne POLFLAM® w drewnie

Nieprzemijająca estetyka – szkło ogniochronne POLFLAM® w drewnie

Współczesna architektura należy bez wątpienia do...



» Więcej na subportalu szkło